katesh28
Zaciekawiona BB
no własnie katesh... u mnie tez się jakoś nie zanosi. Że ja nie mam ochoty to rozumiem, karmieni obowiazki itd... ale mąż??:-( jakby chociaz się dobierał do mnie a on nic... masakra jakaś. a pzed porodem tez mielismy z miesiąc przerwy bo się bał... więc niezły mam post
U mnie mąż ma ochotę i to wielką i nawet próbowaliśmy ale ja mimo, że rodziłam cesarką mam problemy z florą bakteryjną i jestem strasznie sucha i żadne żele nie pomagają. Poszłam do ginekologa zapisał mi tantum rossa i mini tabletki antykoncepcyjne. I znowu d..a bo po tabletkach dostałam krwotoku i serie innych skutków ubocznych i musiałam odstawić. A teraz muszę kupić coś co odbuduje florę bakteryjną. Jednym słowem jakiś koszmar z porodem w tle. A zapomniałam wspomnieć, że przez całą ciąże nie było mowy o seksie bo ciąża była zagrożona. Dopiero od 36 tc dostaliśmy zielone światło ale wiecie jak sprawna i seksowna jest kobieta w 9 miesiącu ciąży.



ale prezentu nie dostałam, ani kwiatów
a pamietliwy jest bardzo więc naprawdę był w szoku poporodowym:-) nie mam żalu, potem się śmialiśmy, że na urodziny dostałam wkładki laktacyjne - o po nie pojechał do sklepu...
u nas było co nieco w ciąży ale rzadko i ostroznie - własnie ze wzgledu na zagrożoną ciąże... a mąż się odciął ode mnie na koniec. (może się bał, że Zu go ugryzie??
) coprawda myślę o tym coraz częściej więc pewnie samo przyjdzie. mąż mi się narazie przygląda... to chyba kwestia odnalezienia się w nowych rolach. a poza tym zmęczenie itd... jak wraca na dwa trzy dni do domu i wszystko wtedy trzeba załatwić to nic dziwnego, że paamy jak muchy. ale co się odwlecze to nie uciecze czy jakoś tak. jestem dobrej myśli
