reklama

Marzec 2009

A ja dzisiaj w nocy przeszlam koszmar... O 3 mala obudzila sie na jedzenie wiec poszlam zrobic mleko i nagle strasznie zabolal mnie brzuch no ale nic wzielam mala i ja karmie.. w pewnym momencie myslalam ze zemdleje tak mi sie goraco i slabo zrobilo ze szok:szok: Obudzilam D ze dokonczyl karmic mala a ja poszlam do lazienki otworzylam okno na szerokosc i siedzialam tam 2 godziny po czym dostalam rozwolnienia:zawstydzona/y: (sory ale i tak mialam to inaczej nazwac:zawstydzona/y::-D)
Zatrulam sie chyba wczorajszym kebabem myslam ze umre.. tak mi strasznie jezdzilo w brzuchu ze D z pokoju przyszedl i sie pyta co sie dzieje..:eek: Teraz jeszcze tez tak dziwnie mi..:baffled: chyba musze cos zjesc bo w zolodku teraz napewno pusto:tak::tak::zawstydzona/y:
 
reklama
A Adi wczoraj znowu dostał ataku płaczu i znowu nie mogłam go uspokić, dopiero po Viburcolu udało mi się go uśpić, normalnie masakra jakaś, do tego w opisie męża napisali, że noga jest złamana, a nie jak wcześniej chirurg mówił, ze skręcona....Potem mężuś powiedział mi jeszcze, że nie mogę jechać na zakupy, bo nasz samochód bierze jego brat...wrrrr, myślałam, że się wścieknę, przez to wszystko nie spałam do 2, nawet trochę popłakałam sobie w poduszkę, ale dzisiaj widzę, że samochód chyba jednak zostaje, bo mężuś przyjechał nim od brata z podwórka do nas pod dom...Chyba zadziałał mój foch i tekst, żeby wogóle przerejestrować samochód na jego brata, bo on i tak nim więcej jeździ niż my. Zrozumiałabym, że biorą nasz samochód, gdyby nie mieli swojego, ale mają swój( fakt, że dobity) tyle że wolą jeździć naszym, bo ładniejszy no i bak zawsze do pełna zatankowany. A potem w samochodzie jest taki syf, że głowa boli....

No to se pomarudziłam:-D
 
Hej
Osz kurcze zatrucie pokarmowe to nic milego :baffled:wspolczuje moje malenstwo.
U nas leje...pogoda pod psem:-(,corka mi sie zanudzi w domu.,maly jak jest tak ponuro to spi jak susel a ja mysle co by tu porobic.
 
reklama
ja już na dłuuuugi weekend jestem "ogarnieta", mieszkanko wczoraj wypucowałam, dziś tylko odkurzę bo mamy psa więc i tak jest pełno sierści, pranie zrobione, chleb upieczony, rosołek mmmm pychotka, zaraz biore się za pieczenie pasztecików drobiowych i WSIO!!!! Mały własnie zasną, ciekawe ile pośpi....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry