reklama

Marzec 2009

reklama
Ja chyba też bedę gotować, ale słoiczków oczywiście nie wykluczam. Zobaczymy jak to będzie. Pierwsze dam ze słoiczków, a potem sama będę robiła.

Widzę, że niektóre dzieci to takie nocne Marki:tak: Ja mam nadzieję, że Dominikowi nic się nie przestawi i będzie zasypiał między 20:30, a 21.

Wiecie co już tak dawno nie pisałam tak regularnie na forum i strasznie mi się za Wami stęskniło. Czasem podczytuje, ale tylko ostatnie stronki.:sorry::sorry::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Ewelcia Dominik śpi około2-3 godzin w ciągu dnia.
 
Moje maleństwo dziekuje za link. Pewnie wyjątkiem nie będe ale jak widac nie doczytałam:-(

Ja ma cały segregator przepisów po starszym synku, ale już się ciesze na dokładanie nowych:tak:


ewelcia dziękuje za linki:tak:
 
julia.l biedna ty mam nadzieje że nocka będzie spokojna:tak:
Ja tez będę gotować sama ale na dzień dzisiejszy podaję słoiczki (jabłko było w sobotę i niedzielę,a dzisiaj marchewka)tylko dla tego że są bardzo takie papkowato-gładkie żaden blender tak nie zmieli a jak na początek dla takiego malucha lepsze takie gładkie no i musze powiedzieć że jabłko jadła ale z tą marchewką to normalnie aż gadała i podskakiwała tak jej smakowała :-)
 
Maiulka - a można zacząć jabłko i marchewkę już teraz? Ja myślałam, że dopiero po czwartym miesiącu...

Ja zamierzam głównie słoiczki - ktoś jeszcze tak planuje?

Natalia w dzień śpi jeszcze różnie - najdłużej na spacerku. Dziś np spaceru nie było (pogoda kiepska) i miała 3 drzemki po pół godziny - a więc bardoz mało. Ale była grzeczna i bawiła się ładnie...

Ostatnio śmiałam się, bo wśród tych swoich aguu, agii, rrrr, grrr, eja, itd wyszło Natalce "ku" a mąż na to do niej - no nie, Natalia, wulgaryzmów to się jeszcze nie uczymy" :-):-)
 
miotlica moja pediatra kazała mi wprowadzać już jak mała skończy 3 miesiące mamy nadzieje że unormują nam się kupki bo jak na razie robi dalej jak noworodek do nawet 7 dziennie raczej rzadkich,z synem eż wprowadzałam wszystko wczesniej tylko u niego był problem z anemią i jak najszybciej chcielismy odstawić żelazo a zastąpić mięskiem :tak:No to Natalka juz zaczyna brzytkich słów używać hi hi
 
Ja teraz "jeździłam" na rowerku stacjonarnym 10 minut i już mnie nogi bolą :eek: eh kiedyś byłam jedną z najlepszych biegaczek w liceum a teraz :baffled: na jakieś biegi jeździłam itd. a teraz to chyba po 1 km bym padła na "pysk" :-D. Oj trochę potrwa wrócenie do starej formy. Teraz chwila przerwy i zamierzam dalej pedałować :-D najwyżej jutro będą mega zakwasy :-D
 
reklama
Cześć Dziewczyny:-) Witam po przerwie. Wczoraj cały dzień latałam bo robię badania do pracy magisterskiej, a w międzyczasie jeszcze trzeba małą karmić i na spacerek i zaczęłam się pakować bo jutro wyjeżdżamy na 2 tyg do rodziców (pod Szczecin) i nad morze w międzyczasie:-) Tam też wyprawimy chrzciny. Ale uśmiech mi z twarzy schodzi jak pomyślę że przez te da tygodnie będziemy mieszkać u rodziców m.:baffled: Teściowa niby taka miła a do wszystkiego wrzuca swoje trzy grosze. Do tego w tamtym domku mieszka też moja szwagierka z 1,5 rocznym synkiem a ten pobojoisko w domu robi że szok:szok: do tego jest strasznie głośny a rodzice go w ogóle nie pilnują. Mam doświadczenia po ostatnim pobycie że prawie całe dnie wolałam spędzać na dworze bo ciągle moją małą budził albo straszył tymi krzykami, i namiętnie próbował włazić do jej wózeczka! MAsakra!!! Jak tym razem też tak będzie to chba wytoczę wojnę szwagierce, żeby bardziej go pilnowała!!! A ona strasznie wrażliwa jest na punkcie zwracania uwagi więc spokojnie nie będzie, ale co tam!

Gabrysia jeszcze śpi, a ja masowo piorę żeby wszystko czyściutkie na wyjazd zabrać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry