tanu
Entuzjast(k)a
:-):-):-):-) a tez wam maluch szelki obsliniał?ja też mam ergonomiczne manduca - w lato było OK, ale teraz już nie noszę, bo nie ma za bardzo możliwości w zimę
ale baaardzo fajne jest to nosidło, no i można do 3 roku życia - potem na plecach
wszystko zależy od wagi - a moja tez bez przerwy ślini boki chusty. ja sobie bardzo chwalę i polecam - nawet do domu jak dzidzzia marudna. teraz zakładam chustę a na nią kurtkę - ale na kurtkę też zakładałam. mała chodziła wtedy w takim kombinezonie misiowym - nie ortalionowym tylko własnie w takim włochaczubo zimno było - obu nam było wygodnie - wnioskuje po tym, jak mała szybko odpadła...
ja mam taką:

bo za bażdym razem jak się obraca na boki to buzią trafia na te szelki
Teraz odpoczywa po obiadku (dziś ugotowałam jej zupkę buraczkową)
mialam pozyczone nosidelko,tzn kolezanka jest w ciazy i dostala od jakiejs tam Irolki,nowka sztuka i moj Szym nie dal sie tam wsadzic,a jak juz mi sie udalo to sie wyginal i az sie balam ze mi wypadnie bo tam po bokach byly zapiecia na zatrzaski!!!!
Ma juz kombinezon kurtke no i teraz jeszcze plaszczyk
Rozpisalam sie a to chyba nie ten temat.. sorki ale wpadlam tylko na chwilke