Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
przechodzilismy przezz tory, smok wypadł, tatozabrał do kieszeni i powiedział, że wpadł po tramwaj i nie ma. no więc jak nie ma to nie ma i koniec...;-)
no co mają zrobić nasze maluchy? same nie sa w stanie podnieść się, przesunąć, dotkną czegoś - jesteśmy im do tego niezbędne - a przecież są tak ciekawe świata - nic dziwnego, że płaczą jeśli ograniczamy im tę chęć poznawania
ja mam czasem kłopot z noszeniem Zuzi, bo ona wszystko chce oglądać, to nie jest tak, że na rączki tylko pokaż mi mamo co tu jest... abo tu... i tu... i tu...

nauczyłam się już jak ją przekonać, że nie zawsze leżenie jest niefajne
no i ak ma zły dzień to co się dziwić, że chce na rączli - czyli blisko mamy. bo tu bezpiecznie, znajomo ciepło...
dzisiaj pogoda taka sobie. niby ciepławo ale jakaś aura niekorzystna. Z przyjaciółką posiedziałyśmy ale za krótko...
strasznie mi jej w Łodzi brakue - szczególnie, że podwójnie dzieciata - więc mamy podobne problemy... jutro wielkie spotkanie. ciekawe jak będzie
powiedzmy że wygrana, zasnęła i spała ponad godzinę - tylko że tak oddychała przez sen jakby się jeszcze płaczem zanosiła... żal mi jej było strasznie :-( no ale jakoś to muszę przetrwać - jutro jeżeli nie pójdę na spacer to zrobię tak samoOla jak Twoja batalia? wygrana, przegrana?

ja zrozumialam Twojego posta tylko jakos tak pomyslalam o tych czterolatkach ze smoczkiem i napisalam;-).ja tak to napisałam "z głowy" - teraz ma 2 i 8m, mała się urodzi, to pewnie też smoka będzie miała, więc przez najbliższe miesiące nie zwalczą tego... i tak pewnie to potrwa...