reklama

Marzec 2009

ja kiedys uwielbialam pieski, ale ze 3 miechy temu mnie jakis obcy tak uchlal ze myslalam ze sie przekrece, siniaka mialam ze 2 miechy wiec od tamtej chwili psow unikam bo sie ich boje
 
reklama
szybko nadrobiłam - i mnie był króliczek w domu - biały "sierściuch" jak go mąż nazywał, wszędzie sierści pełno... ale w wakacje dał dyla z ogródka.... smutne, ale syn uwierzył że królik się chajtnoł i ma teraz swój dom....
kupiliśmy mu rybkę - nie gubi sierści :tak:;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry