• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marzec 2009

a mnie znów boli :-( raz kłuje z boku raz czuje bol jakby ucisk z przodu :-( i nie wiem co z tym zrobić. Juz wiem ze to normalne od lekarzy ale czasami ciezko powstrzymac łzy. Ja rowniez czuje czasami złosc i chodze zla teraz i tak jest znacznie lepiej w 1 trym gorzej było pod kontem psychiki. Mimo to dalej się zdarza. Jutro na 8.30 mam fryzjera bosz sumienia nie mają z tymi zapisami ale chyba nie pojde :( bo drogo za farbowanie sobie rzyczą ok, 120 /130:szok: za duzo nie ide poszukam tańszego :tak:
pozdrawiam was cieplutko moze jak pojde (tam gdzie taniej) poprawi mi się samopoczucie
 
reklama
Miroslava, gratuluje tych pierwszych ruchów dziecka !! :-)

To czy i ja mogę się pochwalić odnośnie ruchów dziecka ??
.... gdy byłam w środę u lekarza i powiedziałam, że jeszcze nic nie czuje, bo i w sumie nie zwracałam na te ruchy uwagi, to ta poradziła mi, że takie lekkie jakby burczenie w przysłowiowych kiszkach to najprawdopodobniej ruchy dziecka, i żeby wtedy się położyć i "wsłuchać" w dziecko. I rzeczywiście, podziałało !! :-) Poczułam bardzo delikatne przemieszczanie się płodu. A najzabawniejsze jest, że jeśli popukam w którąś część brzucha to czuje odpowiedź ..... takie dziwne, ale przyjemne uczucie.
Nawet mój Tomek, gdy dziś się skupił, to stwierdził, że coś poczuł. :-)

Drogie mamy, to już najwyższa pora, więc i wy na pewno niedługo tego doświadczycie :-):-)
 
Ewelcia86 to dobrze ze juz przeszly ci bole
Nika81 głowa do gory-napisalam ci prywatna wiadomosc ku pokrzepieniu:-)
Mirka, magda19lenka gratuluje ruchow!
Julia zagladalam w linka...W 17 tc mialam na USG stwierdzone nisko lozysko,ale nie w stadium przodujacym,ciekawe jak jest teraz.Teoretycznie powinnam sie obawiac ale...juz dosc paniki narobilam i juz nie chce sie stresowac.Co bedzie to bedzie a bedzie dobrze.
Dziewczyny dziekuje za reakcje w sprawie tych ław/stołów - nadal mam metlik w glowie ale przynajmniej wiem jak to wyglada od strony praktycznej:tak:

Dobranoc, karaluchy pod poduchy!:-p
 
Witajcie weekendowo!
U nas pochmurno i deszczowo. Nie cierpię tej pory roku:no:
Jeszcze mąż wyjeżdża dziś i będę sama do środy - mama musi pojechać do mojej drugiej siostry, aż do Szwajcarii. Najbardziej się boję nocy - żeby nie dostać krwotoku przez to moje łożysko - to jest mój czarny scenariusz - jak się wtedy dostać do szpitala, co zrobić z dziećmi? (mieszkam tu sama bez rodziny, przyjechałam z Wrocławia pięć lat temu i wciąż czuję się dość obco).
Będę się starać myśleć pozytywnie.
Gratuluję Mamusiom pierwszych ruchów.
Kaczuszka, trzyma
m kciuki, ale na pewno wszystko będzie dobrze. :tak::tak::tak:
 
Witajcie dziewczynki!!

Ale mam mega lenia, nic mi sie nie chce a tu cała chałupa krzyczy i jęczy "sprzątnij mnie"... Buuuu, niech ktos to za mnie zrobi....

Vinniki, ja też mam obawy co do wyjazdu mojego męża, w przyszłym miesiącu wyjeżdża na tydzień do Egiptu, a ja zostanę tylko z psem... najgorsze jest to, ze do tej pory, to on cały czas pali w piecu i robi cięższe prace w domu, a jak ja zostanę sama, to niestety, do pieca będę musiała sama chodzić... No i oczywiście boję się, ze znowu jakieś mocniejsze plamienie, albo krwawienie i co wtedy... sąsiadów mam budzić?... echhhh
 
Witam:-)
Ja też boję się tego że jestem sama nie tydzień czy dwa tylko non stop,jak bede rodzic tez będę sama ale co zrobic tak już jest zdecydowałam się na dzidziulke wiedząc że tak będzie ale w pierwszej ciąży tzn.przed porodem jakis miesiąc też go nie było i dałam sobie super rade bardzo, dużo pomagała mi moja przyjaciółka licze na to że i teraz tak bedzie a najbardziej licze na pomoc przy starszaku ze zaprowadzi do szkoły, pomoże w lekcjach (nasze dzieciaczki razem chodzą do klasy)jakos to bedzie musi być:-)
kaczuszka2 trzymam kciuki czekamy na relacje i na zdjęcia :tak:;-):tak:;-)
Miroslava1979 a ja cos ostatnio jestem bardzo żywotna i to przy chorobie gdzie na prawde sie męcze,leń se poszedł i dobrze:-)
 
Mirka, musimy wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Ja jestem wdzięczna losowi, bo w tym roku wymieniliśmy piec na taki, do którego wystarczy załadować raz na tydzień, więc jak mąż jest to to robi. Tak to nie wiem co bym zrobiła, bo muszę leżeć, a robót fizycznych w ogóle mam zakaz.
Myślę, że lepiej zbudzić sąsiada niż się narażać! A w ogóle to mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze!
 
Maniulka i teraz też na pewno dasz radę! Ja bym się tak nie martwiła gdyby nie to, że ciąża wysokiego ryzyka. A kiedy w ogóle jedziecie do Norwegii? Chyba niedługo?
 
reklama
Hej!
Ale sobie pospalam :-)nawet super sie czuje tylko szkoda ze na oknem znow wieje i pada:-(typowo Irlandzka pogoda:no:Nie dlugo znow zmykam do pracy.Dzis na wieczor moj n zaprosil sobie 3lub4 kolegow i beda sobie wodeczke pic, no wiecie takie male kawalerskie:-).a ja w pracy do 9 wiec hulaj dusza piekla nie ma!!!!

Kaczuszka daj znac co u malenstwa po usg.
Vinniki,miroslawa nie martwcie sie na zapas wszystko sie ulozy,dacie sobie rade.Szczegolnie ty Vinniki nie powinnas myslac zle w sensie krwawien....glowa do gory,a myslenie pozytywne to polowa sukcesu.
Miroslawa moze chalupka sie sama posprzata-tez o tym czesto marze ale nic z tego haha.
Maniulka widze ze ty jedyna dobrze nastawiona do sytuacji:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry