Ja jestem bardzo zadowolona ze swojego lekarza - zawsze odpowiada obszernie na wszystkie moje pytania i nigdy nie poczułam się "odfajkowana" za szybko. Dotąd zawsze mnie badał (właśnie zamknięcie szyjki, itd) i prawie zawsze robił USG dlatego więc zdziwiło mnie pytanie ostatnio czy JA CHCĘ badanie. Ale gdy powiedziałam, że chcę to zbadał mnie jak zawsze uważnie. Więc pomyślałam, ze może w II trymestrze nie jest konieczne badanie ginekologiczne na każdej wizycie (dodam, że wcześniej wypytał mnie szczegółowo o samopoczucie, upławy, krwawienia, bóle itd i gdy odpowiadałam, ze nie zaobserwowałam niczego takie w ostatnim miesiącu, to stwierdził, że wszystko jest ekstra i dopytał właśnie czy chcę być zbadana).
A ja dziś zrobiłam sobie świeży kolorek i od razu lepiej się poczułam :-)