reklama

Marzec 2009

ewelcia, gratuluję Synka i wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia :-) :-D
kaczuszka, a ja nienawidzę chodzić do dentysty, nie lubię tego bólu, zawsze biorę znieczulenie :sorry2:
tanu, moja córcia waży 491gr :tak:
Laila, to masz nieźle umeblowane mieszkanko ;-)
mamusia, gratuluję synka :-)
modroklejka, ode mnie również pozdrowienia dla Mirki
co do numerów to myślę, że najlepiej będzie założyć na albumie zamkniętym wątek, na którym podawać można będzie swoje dane (nr telefonów, gadugadu, itp)
 
reklama
Witajcie dziewczyny, dosyć długo mnie nie było bo wróciłam do pracy. ale nie na długo :) już nie daję rady wysiedzieć po 8 godzin dziennie. Dokucza kręgosłup i czuję,że maleństwo jakby mniej ruchliwe jak mamusia zmęczona.Dochodzę do siebie przez cały wieczór, nawwet brak siły by usiąść przed laptopikiem...
 
i się mogę pochwalić ze wszystko dzisiaj wróciło na swoje miejsce:))) mąż już zakończył remont.. jeszcze tylko po dodatki musimy jechac i zasłony... jak już skończe to wkleje zdjecie.... najlepsze i tak przed nami , wszyscy się śmieją ze dziecko bedzie nam spać w szafie:) mamy 3 pokoje salon sypialnie i...garderobę i tam musimy zrobić powizoryczny pokoik dla dzidzi... pocieszam się tym że przez pierwsze 2 latka to dziecko nie potrzebuje takiego typowego pokoju a w tym czasie zamierzamy sie już przeprowadzić..
 
Jejku to nie dobrze ze Mirka w szpitali,mam nadzieje ze skonczy sie to dobrze.
Mamusia gratuluje synka!!!!
Laila :)tak nowoczesnie masz umeblowane SUPER:szok::szok::szok:

Ja naszczescie po pracy,troszke zmeczona ale dzidzia tak fajnie szaleje ze nie mam powodow do smutku.
Jutro ide do lekarza i przy okazji mam zamiar zrobic jakis zakop(pierwszy) dla naszego SYNKA:-):-):-)
 
biedna Mireczka - mam nadzieję że będzie ok, odpocznie, podreperują ją, a z drugiej strony dobrze że ją przyjęli bo z tymi szpitalami to czasami szok
u dentystki ok -1 duża i 1 maleńka plomba, dentystka jest fajna i 80 zł zapłaciłam - chyba jako stały klient i to że reperowała swoją starą plombę
laila - super że już po remoncie - u mnie tata od dziś zaczyna ocieplanie dachu więc pewnie pełno waty szklanej będzie wirowało w powietrzu :baffled:
ewelcia - gratuluję synka - ja chyba do trzech nie będę próbowała...
ostatnio się śmiałam, bo podsłyszałam (niechcący byli głośni :rofl2:) rozmowę 2 koleżków, że on z żoną już więcej nie będą się starać bo on same "dziurki" potrafi zrobić.... ha ha może zamieni się z moim mężem bo on siusiaki:-D
mordoklejka - czasami usg było czarno-białe, a czasami brązowawe, bo mały uciekał, chował się i przekręcał, ale niestety nie nagrało się wszystko bo coś źle podłączył...:baffled:
ja pamiętam że na polnej 4 lata temu miałam dokładniejsze - przepływy itd, a tutaj spr wymiary nóżek, kostek głowy, czy są komory serduszka... może byłam zbyt wcześnie - na polnej z 1 synem byłam w 28 tygodniu
dzwoniłam na polną usg połówkowe kosztuje 60 zł i robią je dopiero po 22 tygodniu, więc może źle że poszłam tak wcześnie :crazy::crazy:
 
kaczuszka-to ja juz sama nie wiem czy isc do lux medu-troche szkoda mi kasy przyznam...ale ta polna brzmi kuszaco-podasz mi numer?
 
czesc wam:-)
Biedna Mirka z tym krwawieniem,ale naprawde dobrze ze trafila z tym do szpitala.
Ja jakos jestem proszpitalna jak sie cos dzieje,nie wiem moze ma na to wplyw fakt ze jak po niedoleczonej grypie lezalam na zapalenie miesnia sercowego to milo pobyt wspominam,moja mama urodzila mnie dzieki szpitalowi bo tak to nie dotrzymala by do 32 tc i by mnie nie bylo (w latach 80 byloby ciezko utrzymac noworodka sprzed 30 tc),moj tata jest lekarzem i kazdy zgon swojego pacjenta przezywa a moje kuzynki wrecz plakaly do swoich ginekologow ze chca do szpitala jak 1 miala skurcze przedwczesne a druga plamienia.I powiem wam ze ja jakby cos sie dzialo to dzownie do swojej ginki i natychmiast szpital-i to z wdziecznoscia ze znajdzie sie wolne lozko,bo w Lodzi cholernie ciezko a do Centrum Zdrowia Matki Polki zjezdzaja sie z calej Polski wiec lodzianki maja niewiele lozek...
Laila,tez sie usmialam z remontowego rozgardiaszu ale szybcy jestescie ze juz wszystko na swoim miejscu.U nas idzie remont wolniej bo...trwa od kwietnia:-) Wszystkie mokre prace juz pokonczone,meble prawie wszystkie kupione,wiec jeszcze zostaje drobna "wykonczeniowka".
A ja jutro ide na wizyte do swojej ginki i bede miec USG (ale 2D)-wreszcie!Moze dowiem sie kto tam sie ukrywa o ile dzidzia sie nie wypnie:-)
 
reklama
szybko??:-) my wprowadziliśmy się tu rok temu generalny remont tylko w garderobie i kuchni, najpierw pomalowaliśmy i wstawilismy kuchnie, łazienka była, do salonu kanapy i strae meble z naszych domów i kupiliśmy łózko i kanapy od pół roku mamy sypialnie ale nie ruszaliśmy podłogi do salonu meble będą przed świętami..... wiec remont trwa rok.... ale my kupiliśmy tylko kanapy i łózko całą reszte robimy na zamówienie teściu robi
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry