kaczuszka2
Entuzjast(k)a
zamiast się dołować obecną i przyszłą wagą - lepiej zaplanować "plan naprawczy" po ciąży. Ja już jestem po 1 więc jakoś nie myślę co teraz tylko jak szybko schudnę. Może podchodzę też inaczej bo przed ciążą sporo przytyłam biorąc hormony i tak biorąc rok do roku to na plusie ok 15 kg
ale słonica 


ale pocieszam się starą kartą ciąży - wtedy brałam silne hormony przed i waga z 21tc z wtedy jest wyższa o ok 3 kg niż obecna
a właśnie dzisiaj mamy oczko - 21tc
co do testu na kolor oczu to śmieszne dziadkowie synka mają brązowe i zielone, brązowe i niebieskie, my z mężem mamy brązowe - synek miał 7,8% na niebieskie,17,1% zielone, 75% brązowe - oczywiście ma oczka niebieskie
mąż po tych obliczeniach stwierdził "czyżbym mu coś sugerowała?" ha ha
ale słonica 


ale pocieszam się starą kartą ciąży - wtedy brałam silne hormony przed i waga z 21tc z wtedy jest wyższa o ok 3 kg niż obecna
a właśnie dzisiaj mamy oczko - 21tc
co do testu na kolor oczu to śmieszne dziadkowie synka mają brązowe i zielone, brązowe i niebieskie, my z mężem mamy brązowe - synek miał 7,8% na niebieskie,17,1% zielone, 75% brązowe - oczywiście ma oczka niebieskie

mąż po tych obliczeniach stwierdził "czyżbym mu coś sugerowała?" ha ha
Najgorsze jest to, że strasznie, przeogromnie ciągnie mnie do kawy - i to teraz jeszcze bardziej niż na początku ciąży! A postanowiłam sobie kawy generalnie w ciąży nie pić mimo że przed ciążą to kawiara ze mnie była niezła. Ale ostatnio mój organizm płata mi figla - w ciągu ostatnich dwóch tygodni trzy razy mocno bolała mnie głowa, pomyślałam za pierwszym razem, że zamiast łykać Apap to może kawa pomoże - zrobiłam sobie taką łagodną kawkę z mlekiem i pomogło i to szybko! I już trzy razy gdy bolała mnie głowa robiłam sobie kawkę i pomagało. Teraz to nie wiem, czy mnie głowa boli czy moja psychika mi podpowiada, że kawa na wszystko pomaga, bo piję ją z takim smakiem, że mniam

ale będę gruba....
.
). No i musieliśmy coś im kupić. A mieliśmy spory problem co. Bo to jego najstarsza siostra (15 czy 16 lat starsza) i nasze kontakty z nią są raczej wigilijno-wielkanocne. No ale pomijając, to w 1 sklepie natknęliśmy się na ubranka dziecięce. I tak mnie kręciło, żeby coś już kupić. Ale mnie Tomcio doprowadził do pionu mówiąc, że jeszcze zdążymy. A gdy wyszliśmy ze sklepu i pytam, czemu nawet nie podszedł żeby pooglądać, czy po dotykać, a on: "no bo się te baby wszystkie tak na mnie patrzyły 