Dziewczyny ale zescie sie rozklikaly-czytam i czytam!
Vinniki to chyba zalezy od szpitala z tymi koszulami.Znalazlam jakies posty na forum odnosnie szpitala w ktorym mam rodzic ze do porodu,a juz na pewno na cesarke,daja wlasne,tyle ze posty sa z 2007 r,wiec nie wiem na ile to sie zmienilo.Ale jak daja wlasne,to ja wiem jakie to sa-takie biale,sztywne,wykrochmalone,szeeerokie kopertowe-w tym samym szpitalu mamie usuwano miesniaki macicy i tak wlasnie szla na operacje.Koszule masakryczne ale jak maja sie zabrudzic to po co brudzic swoja.
Monis a te kwasy Omega3 to sa wskazane by brac?Bierzecie dziewczyny,bo ja nie i noc mi ginka nie mowila,mam tylko 1 tabletke dziennie Elevit Prenatal.
Ruchy - nie licze ruchow i poki co nie zastanawiam sie czy tych ruchow jest za malo bo w sumie dzidzie czuje prawie ciagle,tzn w 1 godzine mniej a inna co chwila.Z tym liczeniem to nie ma co przesadzac,bo spac kiedys dzieciaczek tez musi.Zreszta moja ginka tylko pyta "ruchy sa?", na co ja "są" i koniec tematu,nic o liczeniu.
Co do lumpeksow i komisow z uzywanymi ubrankami dzieciecymi i wozkami-wlasnie sobie spisalam 2 hurtownie i 2 komisy w swojej okolicy i postaram sie tam zajrzec w weekend,moze jakis wozeczek wylukam...ale kupie dopiero w styczniu bo kaski brak.
Tata odebral wyniki morfologii - no takie sredniawe sa,tzn jak na ciaze typowe ale:
RBC 3,67 (norma 4,20 - 5,40)
HGB 11,6 (norma 12-16)
HCT 33,6 % (norma 37-50)
MCH 31,7 (norma 27-31)
RDW 14,1 % (11,5-14)
żelazo 194 (norma 37-145)
Mowi ze sa takie na 4 w skali od 1 do 6,ze lekko anemiczne,ale dziwi mnie bo juz 2 raz mam za duzo zelaza.Reszta parametrow w normie,cukier tez a mocz i toksoplazoza wyniki na jutro.