S
Sara27
Gość
czesc dziewczynki:-)
Ja dzis z wieczora,bo mielismy gosci z Holandii i dopiero teraz mam chwilke na kompa.
Atsonia tez bede probowala sie dostac do swojej ginki 30.12 mimo ze mialam stawic sie w 32 tc czyli 6.01 lub 08.01 ale ja chce wiedziec przed Sylwkiem czy nadaje sie do ludzi isc swietowac czy nie.Ale czy sie dostane na wizyte to nie wiem,jutro bede dzwonic.
Co do porodu to juz lepiej mnie nie przerazajcie,bo u mnie na suwaku 64 dni - 14 dni = 50 dni!!!Heeeeeeelp!!!!!A co do brzusia to rowne 100 cm w najszerszym miejscu
Kitki popieram ze sesja brzuszkowa to wspanialy pomysl do realizacji jako pamiatka na lata.Babki ktore nam robily foty umialy nawet ujac mnie dosc szczuplo,poza 2 fotkami gdzie jestem gruuuuba.No i mamy wreszcie foteczki na plytce wiec moze jakies pozy zdecyduje sie wstawic;-)
Moris nie umiem ci pomoc ani doradzic
Edis po kazdym deszczu kiedys wychodzi slonce!
Ja dzis z wieczora,bo mielismy gosci z Holandii i dopiero teraz mam chwilke na kompa.
Atsonia tez bede probowala sie dostac do swojej ginki 30.12 mimo ze mialam stawic sie w 32 tc czyli 6.01 lub 08.01 ale ja chce wiedziec przed Sylwkiem czy nadaje sie do ludzi isc swietowac czy nie.Ale czy sie dostane na wizyte to nie wiem,jutro bede dzwonic.
Co do porodu to juz lepiej mnie nie przerazajcie,bo u mnie na suwaku 64 dni - 14 dni = 50 dni!!!Heeeeeeelp!!!!!A co do brzusia to rowne 100 cm w najszerszym miejscu

Kitki popieram ze sesja brzuszkowa to wspanialy pomysl do realizacji jako pamiatka na lata.Babki ktore nam robily foty umialy nawet ujac mnie dosc szczuplo,poza 2 fotkami gdzie jestem gruuuuba.No i mamy wreszcie foteczki na plytce wiec moze jakies pozy zdecyduje sie wstawic;-)
Moris nie umiem ci pomoc ani doradzic

Edis po kazdym deszczu kiedys wychodzi slonce!
Ostatnio edytowane przez moderatora:
eh ale na szczęście dosyć rzadko, ostatnio to przed Świętami i wtedy najchętniej bym leżała, nie pokazywała się ludziom itd.
a jak jego szwagier powiedział żeby on mnie nie podrywał to teść powiedział że on chyba zgłupiał żeby podrywać żonę syna, tylko że on jest po prostu bardzo zadowolony z jego wyboru :-). Później jak mój m chciał jechać już do domu a ja siedziałam u jego siostry w pokoju razem z teściową to teściowa powiedziała "jedz sam a Agnieszkę nam zostaw do jutra" he he i zostaliśmy w końcu na 2 noce, chociaż już oboje chcieliśmy do własnego łóżka