hej hej wszystkiego naj po świętach
ostatni raz zajrzałam 20 więc nadrabiania była ogromna ilość
a to wszystko przez to że mój plan porządków nie wypalił bo...... moje mebelki w sobotę dojechały ale niestety W CZASIE ICH MONTOWANIA PĘKŁA RURA i zalała pokój synka... znalezienie fachowców to był cud, suszenie pokoju, naprawa ściany i posadzki kosztowała sporo nerwów, ale w poniedziałek opanowaliśmy wszystko, szafy zamontowano, poprzenosiłam ciuch, zabawki itd i byłam panięta
choinkę kupowaliśmy na ostatnią chwilę więc płakać mi się chciało jak wjeżdżaliśmy do ogrodniczych - chcieliśmy żywą z ok korzeniami aby zasadzić na ogródku
we wtorek pieczenie - 2 placki i robienie 2 sałatek
wigilia miała być u teściów, no ale szwagrowi rozchorował się syn, oni nie chcieli rezygnować z wigilii u teściów, więc zadzwonili czy my przyjdziemy, ale możemy się zarazić... fajnie nie


- już 2 raz takie samo zachowanie, ja bym zadzwoniła że nie przyjadę z dzieckiem, a nie innych zmuszać do zmiany planów... ale tak to już jest.........
więc do teściów wlecieliśmy na godzinkę przed, a potem wprosiliśmy się do moich - jak zwykle super atmosfera, frajda z gwiazdorem
1 i 2 święto troszkę w domu a troszkę u moich rodziców, bo się kiepsko czułam, chyba w czasie porządków naciągnęłam coś i góra brzucha po lewej stronie mnie boli i siedzieć zbytnio nie mogę...
ale najgorsze że znów mam ZAPALENIE ZATOK - czy orientujecie się czy może być niebezpieczne w ciąży???