maniulka
Pozytywnie zakręcona:)
Te co juz miały cesarki pewnie wiedzą że 5 godzin przed cesarką nie wolno jesć mimo że robią lewatywe mogą odczekać te 5 godzin,moja koleżanka wiedział że będzie miał cc ale nie miał planowanej poprostu mała była ułożona posladkowo i taka była decyzja lekarzy czekali aż poród zacznie się samoistnie i wtedy cieli tylko ta wariatka się najadła bo mówi później głodna będe i pomimo lewatywy 5 godzin czekała w bólach bo akcja porodowa juz się zaczeła

, po piętnastej). Znalazłam nawet diabetologa który przyjmuje prywatnie ale kolejka mniej więcej 20osób (ciężarne też siedziały). Spisałam nr tel i zadzwoniłam już z domu żeby się zapisać. To co usłyszałam zwaliło mnie z nóg. Ten lekarz nawet nie chce mnie widzieć w gabinecie tylko od razu kazał mi jechać na oddział patologii ciąży gdzie leczy się cukrzycę ciężarnych. Wg tego co mi powiedział jest to oddalone ode mnie jakieś 80-90km
. Niewiem dziewczyny, ale trochę dziwne jest to dla mnie. Ten diabetolog powiedział, że gdybym wogóle chorowała na cukrzycę i wtedy zaszła w ciążę to on mógłby mnie skonsultować. Natomiast jeśli ja w 32tyg ciąży mam wysoki poziom cukru to od tego jest patologia ciąży. Załamałam się. Na dodatek jeszcze mi dojechał z takim tekstem, że on nie będzie odpowiadał jak z dzieckiem będzie coś nie tak, nie wiadomo jak duże dziecko wg niego urodzę... A potem zadzwoniłam do mojej lekarki i ona nie odbiera :-(, jest przy porodzie. I co mam teraz robić?
przeciez to oszalec mozna