ewelcia86
Szczesliwa mama:))
Była wtedy piękna pogoda i wogóle fajny ten dzień był, dobrze wszystko z niego pamietam, hehehhe, Ty napewno też:-)
Ja na Walentynki kupię mojemu kochanemu jakieś czekoladki, alboe cś w tym stylu, jakoś nigdy nie obchodzimy ich hucznie.
Ewelcia, nie nakręcaj siętak, bo faktycznie jeszcze dzisiaj urodzisz![]()
no no dokładnie tak położna u nas mówiła- syndrom wicia gniazdka
ja jeszcze ich nie mam .. ufff;-)
No tak wy sie smiejcie a ja torbe przepakowuje,bo ta bedzie za mala.
Kobietę ogarnia wtedy niepokój połączony z podnieceniem, chęć działania, robienia porządków, szykowania wszystkiego tak by było gotowe... Ja też zaczynam mieć takie objawy, choć do mojego porodu to jeszcze, jeszcze... Podobno hormony za to odpowiadają


:-)
.
) a biust masakra.... jak zebra co najmniej