Myfa80
mama Hubcia i Wojtusia
a ja chyba jako jedyna nie bardzo lubie zwierzeta w domu.....choc jako dziecko mialam rozne, psa tez......dla mnie to za duzy obowiazek.....i same klopoty...chyba zbyt leniwa jestem......duzo pracy z czyszczeniem siersci(ktorej nie znosze) z sprzataniem z zapachem ze spacerami...., nie lubie szczekania w domu,bardzo podobaja mi sie zadbane psy...ale sama nie zdecyduje sie chyba nigdy....
ja niestety mam teraz podobne podejscie, w domu rodzinny psiaki zawszebyly , w malzestwie w sumie malo brakowalo i golden by zamiaszkal u nas, ale maluch sie pojawil i psiak zszedl na drugi plan...teraz wiem ze przy dziecko psiak dodatkowy obowiazek...dla mnie za wiele wiec jak juz chlopc bede starsi wtedy moze...
jedyne zwierze jakie mamy juz tyle lat to chomiki ja mam bzika na punkcie roborkow przeslodkich gryzoni....
dzisiaj.
W nocy źle spałam. Zasnęłam dopiero około 3:00, nie mogłam sobie wygodnej pozycji znaleźć, mały kopał, a na dodatek cały czas moją głowę zaprzątają myśli związane z porodem. Jak to wszystko będzie itp. i przez to też spać nie mogę.
Oprócz psa mam tak jak Agusia dwa żółwie wodne i jeszcze akwarium z rybkami( 80 litrowe) a po porodzie wiem, ze dostanę kota no i po jakimś czasie chcemy jeszcze zakupić owczarka niemieckiego, ale ten bedzie pilnował podwórka:-) Ja kocham zwierzęta, uwielbiam je