Miroslava1979
Szalona Żoneczka ;-)
Witam..
Ja dziś z mężem jadę do mojego ginka..
Jestem niesamowicie przerażona..boje sie że i ta ciąża nie skończy sie sukcesem..ale muszę być dobrej myśli..
Moje objawy to ciągłe kucie tak jak by w podbrzuszu,aż mnie to martwi,bo jak kicham czy kaszle to mam wrażenie ze wybuchnę..mam takie jakby kolki..martwię się..
No i jest mi ciągle niedobrze,ale tylko mnie mdli..
Czy jest ktoś z okolicy Kościerzyny??
Pozdrawiam..
Cześć kochanie, nie martw się, napewno będzie dobrze, ja też straciłam już dwie ciąże, ale mam nadzieje, że tą uda mi się donosić i Ty też musisz uwierzyć!! A ja niestety nie jestem z Kościerzyny,ale mam do Ciebie niedaleko, bo mieszkam w Żukowie:-)
Aszu, Wioletko, witajcie!!!:-)
, kazał mi przyjść za 10 dni, 30-go lipca, boję się, że nic z tej ciąży nie będzie, termin mam wyliczony na 13 marca 2009, powiedział, że pęcherzyk i ciałko jest prawidłowej budowy. Mam nadzieję, że za te dziesięć dni usłyszę jakieś pozytywy, bo nie ukrywam, że się trochę zdołowałam:-(.. 


.