Hej.
Madziarra21 i wiadomo co z Wami?
Żabka powrotu do zdrowia i formy życzę, buziaki dla Arturka.
Ewelinka mam nadzieję, że dobry nastrój powróci.
Makunia twarda z Ciebie dziewczyna a babci powiedz, że Gabi w brzuszku cieplutko więc się niech nie dziwi że jeszcze chce w nim posiedzieć. A znajomym przekaż, że jak urodzisz to na pewno cały świat się o tym dowie (fb) ;-) I dziwisz się, że w taką pogodę córa nie chce wychodzić? Na wiosnę czeka, jak każdy :-)
Dla wszystkich Mam wyczekujących objawów porodowych radzę, byście skupiły się na czymś innym, zróbcie coś co po porodzie szybko nie zrobicie, więc wychodźcie z domu, korzystajcie z wolnego czasu na maxa, kino, zakupy, kosmetyczka itd. Po porodzie cała wasza uwaga skupi się na Maleństwie, nie będzie czasu by myśleć o innych przyjemnościach.
Patula może Maluszek wycisza się przed godziną zero, albo miejsca już za wiele nie ma by Cię wygibasami raczyć.
Co do czapeczki, to my zakładamy na jakieś 15 minut po wyjściu z łazienki, gdzie kąpiemy.
Po kupie myję pupę wodą, tak do skończenia miesiąca przez dziecko. Z Oliwią od początku używałam chusteczek ale jej zaszkodziły, i potem wodą myłam jej aż jej krostki nie zeszły z pupy.
Agula dzięki :-) Trzymam kciuki by ten trądzik szybko Jasiowi zniknął i krosteczki na pupie. I bardzo ładnie sobie waży :-) Na pewno się najada, choć doskonale znam te obawy. My już spacerujemy od 2 tyg, ale jak jest wietrznie to odpuszczam.
Mikowata zatem trzymam za szybkie wywołanie i szczęśliwe rozwiązanie w ten weekend.
Herbata jak piszesz o tym masażu to mnie całe wnętrzności rodne bolą...
Trytytka uspokój męża, na pewno zdąży dojechać na czas :-) I niech Ci humoru nie psuje, bo się ze mną policzy ;-)
ANka fajnie, że mama jest z Wami i pomaga :-)
Deizzi jeśli chodzi o "przytulanie" to wstrzymuję się, bo po pierwsze nadal plamię/krwawię, po drugie jakoś ochoty nie mam, bo czuję się obolała w miejscu szycia, po trzecie jestem notorycznie zmęczona i mało wyspana. A Twój Ignaś super sobie waży :-) Dobrze, że udało się opanować sytuację. Pochwal się garniturkiem :-) A kiedy chrzcicie?
Asinka trzymam mocno kciuki za Kubusia.
Banankowa fajnie, że wróciliście do domu cali i zdrowi, bo to najważniejsze. Cieszcie się sobą i dawaj znać jak sytuacja u Was.
Ala-84 super, że wypad się udał i że podróże komunikacją miejską z dwójką Maluszków Ci nie straszna :-)
Daffodil86 trzymam kciuki, by w końcu się ruszyła akcja :-)
Betina79 to super, że wypad z mężem się udał a dziadkowie mogą się już cieszyć wnusiem.
Wizyta u endo wczoraj zaliczona, wyniki hormonów kiepskie więc dawkę mi obniżył.
Dziś mąż wybywa wieczorem na kosza, więc przywiezie mamę do mnie na jakąś godzinkę pomóc by mi się udało obie córcie położyć spać. Gabi śpi ale jak się obudzi to nakarmię i wybywam na spacer, bo świeże powietrze pomaga mi. Siedzenie w czterech ścianach na mnie nie wpływa korzystnie ;-) Byleby nie zaczęło padać/sypać w końcu pierwszy dzień wiosny. Oliwia coraz bardziej przyzwyczajona do płaczu Malutkiej, już nie zatyka uszu i nie krzyczy że ją głowa boli od tego płaczu tylko woła "mamo Gabrysia płacze, chodźmy zobaczyć czemu?". W nocy budzi się, gdy mała płacze ale zasypia, kiedy mąż do niej pójdzie. Za to Gabi tej nocy kiepsko spała, a ja z nią. Od 4 kolędowała do 6, padła na chwilę i od 7 znów kolęda do 9.30, padła po kolejnym entym wypróżnieniu i śpi już 1,5 h.
Edit... Ze spaceru póki co nici, bo leje (wykrakałam sobie czy co?) a panienka się wybudza.