Corazon trzymam za Was kciuki.
Mam nadzieję, że zaraz się wszystkiego dowiesz, bo chyba ta niepewność najgorsza.
Przynajmniej dla mnie to było straszne ostatnio.
Kasha zdrówka życzę, a z tymi górami to jeszcze inny powód może być, że lekarz jechać nie kazał, im wyżej tym powietrze bardziej rozrzedzone i dopóki organizm się nie przyzwyczai do wdycha się mniej tlenu, a w ciąży musi dla 2jki wystarczyć;-)
Jeśli chodzi o niebezpieczeństwo lotów w zaawansowanej ciąży to dlatego, że istnieje ryzyko powstawania zakrzepów (to samo przy długiej jeździe, chodzi o brak możliwości zmiany pozycji) ale są skarpetki specjalne, trzeba nóżkami trochę poprzebierać i powinno być ok.
Są oczywiście osoby jak Kociatka, które w ciąży muszą uważać na wszystko ale zdecydowana większość kobiet może funcjonwać w ciąży normalnie, fakt że tego nie robią to już zupełnie inna historia
Aniulkas dlatego zawsze na początku ciąże liczy się od pierwszego dnia okresu, bo o dokładnej dacie poczęcia to można sobie gdybać do woli (choć są przypadki gdzie wiadomo dokładnie)im dłuższe cykle tym większy margines błędu i lekarze biorą to pod uwagę, dlatego Kobietko uspokój się będzie dobrze, trzymam kciuki za zobaczenie serduszka:-)
Kobietki ja Was opuszczam na jakiś tydzień, jutro rano przenosimy się w nowe miejsce, dziś tonę pakowania jeszcze a w nowym domku nie wiem jak szybko nam neta podłączą.
Dbajcie o siebie, po powrocie chciałabym czytać same dobre wieści o bijących serduszkach i rosnących brzuszkach.
Zdróweczka dla Was i Waszych Maluszków, również tych pełzających i biegających:-)