a ja się muszę pożalić troszkę. do dnia dzisiejszego wszystko było w porządku, jedynie 4 razy mdłości skończyły się modłami nad toaletą. a dziś podczas zwykłej podróży autobusem nagle dopadła mnie pomroczność jasna. osunęłam się na automat biletowy. chciałam kontynuować jazdę, ale niestety nikt nie zwolnił mi miejsca więc musiałam wysiąść. jakoś mi tak smutno przez tą znieczulicę. nie chodzi o to, że mam jakieś roszczenia z powodu ciąży, ale dla mnie to naturalne, że jak ktoś słabnie, to należy mu pomóc.
jak mnie takie sytuacje wkurzaja!!!
Kurcze w Niemczech to nawet przy kasie przepuszczaja zebys mogla wczesniej wyjsc, nie wspomne o innych instytucjach gdzie jestes krolowa. Ale mam porownanie na lotnisku jak lecialam z Laura gdy miala jakies 5mc.
W Niemczech bylam obsluzona jako pierwsza i ludzie mnie przepuszczali.Lotnisko w Polsce ehhh na ludzi brak slow ale spacjelnie dla mnie optworzyli bramke- to bylo mile.
Znieczulica wsrod ludzi jest wszedzie ale w PL to juz przesada
Witam
Gipsik jest miodzio, noga w ogole nie boli (czasem troche swedzi

), ale przynajmniej moge sie z juniorem pobawic na podlodze. Sasiadka dowiedziala sie, ze jestem chwilowa inwalidka i przyniosla mi ciacho:-) Mile.
;-)
oooo jak milo, fajna sasiadka
czy wy tez tak same z siebie sie same wczesnie rano budzicie?
oj ja spie ile moge hihi kocham posciel wiec jakbym nie musiala to bym nie wstawala
)
ja sie zapisałam na pierwsze połówkowe na 9 października :-) zobaczymy

i tez juz spadam, bo Maje ten wirus nieźle męczy, obudziła sie dzisiaj o 5ej z gorączką, potem parę razy w ciągu dnia tez ją łapało.... teraz zasnęła, mam nadzieję, ze jutro będzie lepiej.... bo i biegunka męczy ta moja królewnę....
och - najgorsze jest to jak dzieci chorują - a człowiek chętnie by to wszystko wziął na siebie ale sie nie da....
:-)
wspolczujue choroby w domu a my wiadomo- cudowne mamusie - chetnie chorobska bysmy wzeily na siebie, niestety niemozliwe.
Najgorsza jest niemoc:-( Zdrowka zycze
Zanudzam się dzisiaj

Ugotowałam zupkę jarzynową i pochłonęłam już z pół garnka chyba

Ja ciążowych spodni jeszcze nie potrzebuję

Czasami wskakuję w legginsy
mniammmm zupki to ja lubie
leginsy to moj pomysl na pozna jesten i zime
Cześć Dziewczyny
Jestem nowa ale już od jakiegoś czasu korciło mnie żeby się dołączyć do waszej dyskusji, też moje kinder jajko przyjdzie na świat w marcu. Od kilku tygodni siedzę w domu dzięki temu mam więcej czasu dla męża i córeczki no i na siedzenie na necie. Fajnie jest wiedzieć co przeżywają inne przyszłe mamy i móc dzielić się smutkami i radościami.
witam i zapraszam do rozmowy
Jeśli chodzi o oszczędzanie się w ciąży to mnie się wydaje, że często kobiety popadają w skrajności, jedna grupa stara się funkcjonować normalnie mimo, że nie zawsze się da i trochę odpoczynku dodatkowego bardzo wskazane, za to druga robi z siebie inwalidki, które nic totalnie robić nie mogą bo zaraz zmęczone itp, oczywiście nie mam na myśli wypadków zagrożonej ciąży. Ja napatrzyłam się tyle na te drugie, że przez to momentami przeginałam choć teraz bardziej się staram oszczędzać jeśli mam taką możliwośc, że ktoś może pomóc np przy Szczepciu.
My week-end intensywnie, sobota cała nam na wycieczce upłynęła a w niedziele większość dnia u znajomych na basanie, a dziś dom odgruzowuje od rana i już mam dość:/
ehhhh faktycznie podzial jest, ja to naleze do grupy zagropzonych ale funkcjonujacych normalnie i czasem przesadzam z robota. Gdy zaczyna mnie pobolewac brzuch wtedy wiem ze trzeba odpuscic. No coz jak raz nie sprzatne to swiat sie nie zawali

Kazdy mi mowi ze mam nie robic zbyt wiele ale niestety nie da sie.Pomoc nie ma kto bo rodziny tu nie mam wiec jak chce liczyc to tylko na siebie

Inwalidki z wyboru mnie draznia
Wróciłam ze szpitala, fiknęłam w końcu w domu :/ Gin mnie chciał zostawić do jutra (na szczęście był na dyżurze), ale wszystko z dzieciem oki, z moimi wynikami też więc wypuścił, część wyników ma być jutro więc ma do mnie dzwonić gdyby coś było z nimi nie tak. Ciśnienie mam strasznie niskie.. Mam nadzieję, że to tylko jednorazowy incydent. Ale w razie wu mąż wziął wolne na jutro. Ale myślę, że to przez to niskie ciśnienie, a po za tym za szybko wstałam idąc do łazienki, to swoje dołożyło..
mam nadzieje i za to trzymam kciuki by ta sytuacja sie wiecej nie powtorzyla
