Szczebiotka
Fanka BB :)
migotka_mała gratuluję wizyty:-) choć stresu nie zazdroszczę
Swoją drogą to Ci lekarze jacyś mało profesjonalni z takimi tekstami, tak samo jak ten Madzi, wiadomo że kobieta w ciąży nie dość, że boi się o maluszka to jeszcze przez hormony intensywniej reaguje, a takie za przeproszeniem tłuki, jeszcze ekstra stres fundują:/
migotka wierz mi, że my czasami z rozrzewnieniem wspominamy pierwsze ciąże, kiedy można było zwinąć się na kanapie z książką a w nocy wstawać tylko na sisiu
Ulkan mój mały mięśniak już 15kg
ale ja podnoszę go bardzo sporadycznie bo już wszędzie sam się wdrapuje, jak podam mu ręce to nawet na przewijak wejdzie, a na krzesełko wysokie to sam całkiem jak mu się stolik odepnie
W każdym razie my dopiero jakieś 3miesiące temu nauczyliśmy go zasypiać samego, bo wcześniej tylko jak trzymałam go za rączkę, od tego czasu nocki bez porównania, zdarza się że zapłacze ale wystarczy podać mu smoka i zasypia a wcześniej kończyło się zazwyczaj na tym, że musiałam leżeć obok więc większość nocy spędzałam na kanapie przy łóżeczku.
Nauka była bolesna bo tydzień ryku, a ja pod drzwiami płakałam razem z nim ale warto było. Szczepcio muzykę uwielbia więc puszczam mu kołysanki (rewelacyjne śpiewane przez Grzegorza Turnau'a i Magde Umer) w dzień też przy nich zasypia sam, a jak trzonowce mu wychodziły to ja przed snem aplikowałam mu paracetamol, zwłaszcza że był czas kiedy wszystkie 4 na raz go męczyły
Swoją drogą to Ci lekarze jacyś mało profesjonalni z takimi tekstami, tak samo jak ten Madzi, wiadomo że kobieta w ciąży nie dość, że boi się o maluszka to jeszcze przez hormony intensywniej reaguje, a takie za przeproszeniem tłuki, jeszcze ekstra stres fundują:/
migotka wierz mi, że my czasami z rozrzewnieniem wspominamy pierwsze ciąże, kiedy można było zwinąć się na kanapie z książką a w nocy wstawać tylko na sisiu

Ulkan mój mały mięśniak już 15kg
ale ja podnoszę go bardzo sporadycznie bo już wszędzie sam się wdrapuje, jak podam mu ręce to nawet na przewijak wejdzie, a na krzesełko wysokie to sam całkiem jak mu się stolik odepnieW każdym razie my dopiero jakieś 3miesiące temu nauczyliśmy go zasypiać samego, bo wcześniej tylko jak trzymałam go za rączkę, od tego czasu nocki bez porównania, zdarza się że zapłacze ale wystarczy podać mu smoka i zasypia a wcześniej kończyło się zazwyczaj na tym, że musiałam leżeć obok więc większość nocy spędzałam na kanapie przy łóżeczku.
Nauka była bolesna bo tydzień ryku, a ja pod drzwiami płakałam razem z nim ale warto było. Szczepcio muzykę uwielbia więc puszczam mu kołysanki (rewelacyjne śpiewane przez Grzegorza Turnau'a i Magde Umer) w dzień też przy nich zasypia sam, a jak trzonowce mu wychodziły to ja przed snem aplikowałam mu paracetamol, zwłaszcza że był czas kiedy wszystkie 4 na raz go męczyły
Najbliższa wizyte mam za 2 tyg 23 lipca. Jasne ze zostaniemy, na pewno bedzie dobrzee
za taką kasę to ja do Polski i z powrotem bilet kupię i jeszcze pewnie na gina by starczyło no ale właśnie ta przeprowadzka na głowie i akurat Synkowi paszport się skończył więc najwcześniej we wrześniu:-(