Kania78, witaj!
Marysia_85 i reszta dziewczyn współczuję , że musicie czekać tyle na wizyty. Życzę cierpliwości i trzymam kciuki.
Szczebiotka, masz rację
tylko trzeba po prostu zacząć cieszyć się tą ciążą a nie tylko przeżywać i zamartwiać się.
Jak czytam Was jak piszecie już o dorastających dzieciaczkach to żałuję, że tyle zwlekaliśmy z decyzją o dziecku....bo praca, bo mieszkanie bo to i tamto. Jak poroniłam, to była dla mnie swojego rodzaju nauczka i w myślach mówiłam sobie było tyle czekać? czasami z mężem wspominamy sobie jak to nie będąc jeszcze małż. myśleliśmy, że wpadliśmy
i tak byśmy mieli już 3 letniego szkraba. Mogliśmy wpaść
100 f za prywatne usg? jakiś kosmos! i współczuję przeprowadzki, wiem co to znaczy...
Jotka, ja też spodziewałam się @ 24:-) mam nadzieję, że już coś zobaczysz.
Marysia_85 i reszta dziewczyn współczuję , że musicie czekać tyle na wizyty. Życzę cierpliwości i trzymam kciuki.
Szczebiotka, masz rację
tylko trzeba po prostu zacząć cieszyć się tą ciążą a nie tylko przeżywać i zamartwiać się.Jak czytam Was jak piszecie już o dorastających dzieciaczkach to żałuję, że tyle zwlekaliśmy z decyzją o dziecku....bo praca, bo mieszkanie bo to i tamto. Jak poroniłam, to była dla mnie swojego rodzaju nauczka i w myślach mówiłam sobie było tyle czekać? czasami z mężem wspominamy sobie jak to nie będąc jeszcze małż. myśleliśmy, że wpadliśmy
i tak byśmy mieli już 3 letniego szkraba. Mogliśmy wpaść
100 f za prywatne usg? jakiś kosmos! i współczuję przeprowadzki, wiem co to znaczy...
Jotka, ja też spodziewałam się @ 24:-) mam nadzieję, że już coś zobaczysz.
Jestem w szoku bo dla mnie była miła i wydawało by sie że jest taką osobą a nie że ma dobry dzień. Jak robiła usg troche faktycznie kręciła tym czymś we mnie nie za przyjemnie było, ale no nie wiem. Dosłownie teraz nie wiem co myśleć. I co robić.