reklama

Mazurskie mamy !!!

Madzia! Czekam z niecierpliwością na opowieść :tak:
Do mnie przyjechała dziś koleżanka ze studiów z mężem. Nie widziałyśmy się rok. Niestety już musieli jechać ale troszkę poplpotkowałysmy jak za dawnych, dobrych czasów ;-)

Rano miałam spięcie z mężem - oj zaiskrzyło :wściekła/y: :wściekła/y::wściekła/y:

Jednym zdaniem - u mnie nic wartego uwagi :-p:dry:
 
reklama
Jak dziewczyny minał weekend?
maarta - opowiadaj jak wesele :tak:
madzia - opowiadaj co u ciebie :tak:
natala - opowiadaj cokolwiek ale się odezwij :eek:
Grubelku - ty walczysz z gromadką - rozgrzeszam ;-):happy2:
 
Witam! Nineczko nie przejmuj sie sprzeczka z mężem, ja ze swoim pokłóciłam sie na weselu i wracaliśmy oddzielnie do domu:-( ale juz jest dobrze:tak: a wesele było super, jakoś zyje:tak: wesele piękne, młodzi jechali bryczką:tak: pogoda też dopisała. wybawiłam się, wytańczyłam i na razie mam dosyć imprez:-D
Antoś został na dwa dni u dziadków i wiecie co, wcale za nami nie tęsknił:-( jak przyjechaliśmy po niego to nawet do nas nie podbiegł, nie chciał sie przytulić:szok: z jednej strony to dobrze ze za nami nie tęsknił ale z drugiej to smutno nam:-(

przeczytajcie sobie jeszcze to:
http://www.cspsp.pl/wdp/biuletyn/numer_21_2007/przeg_prasy_pow_wyp.html
 
Nie mogę się doczekać kiedy Hania zacznie się do mnie przytulać :-) To musi być cudowne uczucie...
Fajnie, że sie wybawiłaś. Masz grzecznego synka. Ja się boję mojego małpoluda u dziadków zostawić. Ostatnio reaguje wrzaskiem jak wychodzę i nawet mój tata, którego do tej pory uwielbiała jest be. Babcia po operacji i nie będzie mogła wziąć jej na ręce węc mój teściu będzie miał bojowe zadanie :happy2::-p

Ogladam pogodę. Buuu... Ma lać :angry:
Młoda właśnie wywaliła miskę z praniem do prasowania i się w niej babrze :baffled: Mały zbój. Niech jej się tylko coś nie spodoba - od razu wchodzi na wysokie tony.

Ciekawe jak radzi sobie Grubelek, gdzie podziała się Natala no i co u MADZI
:confused::confused::confused:
 
Napiszę cokolwiek, bo jutro będę nas szukać na następnej stronie :-p:happy2:

Jutro dzień jak z horroru ;-) Pranie, sprzątanie i pakowanie :sick: Normalnie robię się chora na samą myśl. A jeszcze moje baby marudne. Idę spać, bo jutro będę na rzęsach chodzić.
 
Nineczko nie wiem co się dzieje z Dziewczynami?!:-( przez ostatnie dni to tylko my tutaj zagladamy.
dzisiaj brzydka pogoda:-( a ja mam ostatnio chęci do chodzenia na długie spacerki:tak:
dzisij składam papiery do nowej pracy, trzymajcie kciuki:tak: szczerze mowic szanse mm ogromne:tak: oby tylko było jak najmniej kandydatów;-)
 
No pewnie, że trzymamy kciuki :tak:
Napisz cos wiecej o tej pracy, nie bądź taka tajemnicza :happy2:

U nas już posprzątane, żarełko na obiadek się rozmraża, tylka ja jeszcze wczorajsza :zawstydzona/y: Muszę się wziać za siebie, bo wygladam jak zombie :happy2::baffled:
 
Umiera nasz wątek śmiercią tragiczną :no::no::no:

Z góry usprawiedliwiam nieobecność od jutra do niedzieli. W końcu odbębnię to wesele. A pomyśleć, że tak się na nie cieszyłam :-p:happy2:

Mam dziś w domu wyjca zamiast dziecka. Teraz też drze się jak opętana :wściekła/y: Ja już nie mam siły, przejął ją tatuś. Nawet babcia wymiękła :szok: Muszę lecieć. Miłego weekendu!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry