tosika
Mama Lipcowa drugi raz:))
No my już prawie poświętach, ponieważ jeszcze urzędujemy u moich rodziców :-):-):-) U nas święta minęły w miarę spokojnie, troche w rozjazdach.... Mały mi sie pochorował, ma chyba zapalenie gardła...jutro wracamy do Olsztyna i iidziemy prosto do lekarza:-( Malutka natomiast przestawiła sobie pory dni i właśnie etarz buszuje sobie w najlepsze i ani myśli spać 

a pro po pogody, to rzeczywiście mróz był dzisiaj niezły ale ja wykorzystałam babcię, która jest wytęskniona wnuków i z wielką radością wyszła z małą na spacerek, a mamusia z wielką rozkoszą pojechała też na spacerek ..... ale po sklepikach


Atra fajnie wyszłaś na zdjeciu:-) ja na razie nie mam co się pokazywać, bo coś nie mogę schudnąć po porodzie:-( i tak z rozmiaru 36 mam 40

a po tych świetach to pewnie z 46 



a pro po pogody, to rzeczywiście mróz był dzisiaj niezły ale ja wykorzystałam babcię, która jest wytęskniona wnuków i z wielką radością wyszła z małą na spacerek, a mamusia z wielką rozkoszą pojechała też na spacerek ..... ale po sklepikach


Atra fajnie wyszłaś na zdjeciu:-) ja na razie nie mam co się pokazywać, bo coś nie mogę schudnąć po porodzie:-( i tak z rozmiaru 36 mam 40


a po tych świetach to pewnie z 46 



no ale od jutra wolne do drugiego stycznia.
aż dziwne... Trzeba będzie sobie w inny sposób odbić hehe
czyli z wielką radością i zapałem ogarnąć kuchnię, wstawić pranie, wypakować walizki......:-


