reklama

Mazurskie mamy !!!

hejka
U nas mija spokojnie czas,właśnie wróciłam od koleżanki bo byłam z Alankiem w odwiedzinach bo koleżanka urodziła 3 tygodnie temu synka,dzidzka super :-)
Dziś na pogaduchy nie wpadnę bo za godzinkę wychodzę z mężem na pizze :-)
Marta a my poza miasto na zakupy nie ruszamy,jakoś aż tak dużej potrzeby nie mamy.
Kinga działaj działaj i 3 mam kciukasy :-)
pozdrawiam
 
reklama
cześć laski-ja to chyba zaraz na ruj padnę !!!
byłam na aerobicu dziś miała inna zajęcia (okazało się ze ta co była do tej pory była na zastepstwie) kurde D.......nie czuję:szok::szok::szok::szok: tak dała nam w kość że jutro to sie chyba nie pozbieram z wyra!!!! babka -ta co prowadzi ma przeszło 40 lat.a figurka-niejedna nastolatka by pozazdrościła.a lata jakby miała bateryjki w pupie.takiego ma pałera!!!!

Marta-Fotel rewelka!!! i znów coś wspólnego-Jakubkowego....,mój skoro tylko jest u cioci (mojej sis) to w jej albumach szpera!:-D:-D:-D:-D

Aga-smacznej pizzy Wam życzę!!! i udanego wieczorka

Kinga -do dzieła-trzymamy kciuki!!!!

Tosika-hop hop....wszystko u Was ok?
 
hejka
sorki że nie piszę więcej ale jakoś czasu brak,nadrobię jak wrócę do UK
my właśnie wróciliśmy z pizzy i jestem na maksa obżarta
teraz mykam pod prysznic a potem będę oglądać w łóżeczku polską TV

Wszystkim życzę spokojnego wieczorku :-)
 
reklama
Czesć dziewczynki!!Wybaczcie,że wczoraj nie pisałam, ale miałam zły- dobry dzień. A wieczorem z mamą sobie plotkowałyśmy (a więc musicie mi wybaczyć do niedzieli będę mniej dyspozycyjna, bo moja mama jest:-))
ale zacznę od początku: wczoraj byliśmy umówieni na wizytę u kardioliga z Tosią. M wcześniej zadzwonił i potwierdzał wizytę u pani dr. (jej gabinet mieści się na tej samej ulucy gdzie mieszkamy i będęc na spacerze zapisaliśmy jej tel oraz wyczytaliśmy, że wizyty ma w czwartki, a nas tel. umówiła na środę:baffled: ale spoczko) pojechaliśmy, wchodzę a w gabinecie zamiast pani siedzi pan:confused: niby nic ale różnica dosyć spora:-p (szczególnie ze M gadał z kobitą:baffled:) i ten pan mi mówi, ze ta dr przyjmuje w czwartki, ja mu na to, że przecież przez tel. mówiła, ze właśnie jedzie do gabinetu, a on, że jak widze to jej nie ma tu:szok: więc ja mu na to czy może ona ma gdzieś indziej gabinet??on że nie wie, oprócz tego ta dr. już dawno tu nie przyjmowała, i jakoś tak lakonicznie się uśmiechał:crazy: ok, wyszłam i poczekałam aż wyjdzie od niego pacjent, w tym czasie M po raz drugi zaczął tel do dr, niestety miała wył. tel:szok::szok::szok::szok::szok: mi co raz bardziej krew zaczęła plynąć w żyłach ale nic trzymałam się twardo....do momentu jak wpadłam do gabinetu i z grubej rury zaczełam do doktorka krzyczeć co on sobie wyobraża, mówi mi półsłówkami, wręcz ironicznie do mnie podchodzi do tego jego głupie uśmieszki:angry::angry::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: a on że nie może wypowiadać się za koleżanka i jak ja do niej zadzwonię to wszystko zfrozumię, więc ja mu na to że chyba TVN Uwagę trzeba przysłać, bo takie jakieś dziwne szopki się dzieją:crazy::crazy::crazy: wychodząc zobaczyłam nazwisko doktora takie same jak tej babeczki więc wykręciłam do niego nr i odebrał i niestety przy tamtym doktorze to jakoś dosyć spokojniej gadałam a tu to mi lekko poszły wodze fantazji;-) oczywiście dr. mówi, że jego zona już tu nie przyjmuje (tak, okazała się to jego żona:tak:) no ale ja na to, że jak M z nią gadał to potwierdziął że tam przyjmuje a on że jego żona jest przewlekle chora i może dlatego:szok::szok::szok: tym bardziej zbił mnie z tropu ....i on dalej że przyjmuje ona tam i tam, a ja mu na to czemu jego kolega dr. nie poinformował mnie o ty, ze dr ma gdzie indziej gabinet?????????:wściekła/y: taki kolega????:angry: no i pczywiscie nie pojechaliśmy bo to było na drugim końcu olsztyna a ja za godzinę miałam zebranie w szkole u Kornelka.:crazy: Co się później dowiedziałam od koleżanki (bo ona ze swoją dzidzią się leczu u niej ale w szpitalu, ja niestety musialam prv bo terminy państwowe dopiero na wrzesień:szok::szok::szok::szok:
no i koleżanka mówi, że ona ma raka:-( no i jakoś mi tak smutnos się zrobilo.....no ale nic w następnym tyg. do niej zadzwonię bo taki raban zrobiłam, ze mi teraz głupio:zawstydzona/y: aczkolwiek też było to trochę zasadne.....
a z innej beczki, wiecie że mój Kornelek został wyrózniony jako jedyny chłopak w klasie ma pretendencje do czerwonego paska :happy::happy::happy: wczoraj na zebraniu normalnie rosłam:rofl2: normalnie po mamusi:rofl2: chociaż zdzwiona byłam bo maly do kujonów nie należy:-p
a dzisiaj wykorzystaliśmy ze jest mama i razem z M pojechaliśmy poszaleć ....na zakupach:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry