reklama

Mazurskie mamy !!!

reklama
jak ja jestem to wy już śpicie:-( no taki mój los, nocnego marka:-p
a ja dzisiaj też miałam pracowity dzionek (dlatego mnie nie było), najpierw zawiozłam małego rano do kina (ostani dzień w szkole) a mnie ciężko było wstać o 7mej:szok: (nie pamiętam już jak to jescze nie dawno wstawałam o 6.30:sorry2: potem pojechałam z mamą do hurtowni bieliźniarskiej i się obkupiłyśmy w galotki, i tym podobne cudeńka;-) a później musiałam za M (bo mnie wyjechal w interesach) negocjować warunki ze strategicznym partnerem (powiem wam, że po dluższym niebycie zawodowym całkiem dobrze mi poszłlo) i jakoś tak trochę odżyłam aczkolwiek zauważyłam, że jak jestem ponad godzinę po za domem to już chorobliwie tęsknię za moją księżniczką:tak: a jutro przyjeżdża mój tatus po mamusię i mi ją zabiera.....:crazy: aczkolwiek nie na długo bo w czwartek przyjeżdżają i mama będzie ze mną tydzień, ponieważ wymyśliliśmy z M żeby Kornelek nie czuł się gorzej od innych kolegów z klasy, że nie był nigdzie na feriach z powodu 'niejeżdżącej" siostry i jadą chłopaki sobie w góry.A że mój M niejeżdżący na nartach to zabiera ze sobą teścia (który uwielbia narty:-)) i tym sposobem największą radość z ferii będzie miał tatuś, bo synuś z dzidziusiem będzie śmigał po górkach a tatuś z ciepłym grzańcem wypoczywał:-p a my dziewuchy bedziemy za nimi tesknić:-)
Kasia trzymam kciukki, daj znać jak tam u lekarza było, a jak coś to mozemy się spotkać w alfie na kawku:tak:
Atra a co wy mieliście w tym komputerku?/Bo mnie normalnie ciekawosć zżera:-p
Gustlicek współczuje tobie ale pomyśl sobie, że jeszcze troszkę i będziesz miała w ramionach swój drogocenny skarbek:-) jejku jak ten czas leci nieubłaganie, pamiętam jak wczoraj jak byłam w ciąży a tu już Tonia półroczku skończyła....:happy:
Agnieszka proszę nam tu się zaprezentować w nowej fryzurce;-)
 
no wiecie co dziewczyny!! W nocy was nie ma na bb, z rana też!!!co to ma znaczyć!!!:wściekła/y:;-)ja grzecznie siedzę w domciu dzisiaj , bo jakoś tak mroźno u nas jest oprócz tego pada taki mokry śnieg, więc chyba nie będe się wychylać.:-(
 
hej hej ja tylko na chwilkę -urwanie głowy od rana!!!
na dodatek Kuba w nocy kiepsko spał prawie całą noc przesiedziałam :baffled::-(
wstał na dobre już ok.5-tj musiałam go ubrac i iśc z nim na dół zeby czymś się zajął-zabawkami.cały dzień ma jakiś marudny.....ciągle czepia się mojej nogi albo chce na ręce...a ja już nie mam siły go nosić w końcy 12kg.waży.a...jakoś mam takiego doła i nie widzę "łopaty" żeby go zakopać!!! to jakaś nerwica czy co???-się do mnie przypałętało???

Tośka-bardzo chętnie bym się z Tobą spotkała-ale serducho następnym razem-bo już mamy tak plan napięty że nic już nie wcisnę.....lekarz,zielona górka,doradca finansowy,zakupy w markecie...(bardzo bym chciała Cię poznać) mam nadzieję że nam się uda przy 2 naszym wyjeżdzie.dobrze byłoby gdybysmy miały swoje numery zawsze to łatwiej się kontaktować jak już będziemy na miejscu.

Aga-pokazuj te włoski pokazuj!!!! -szybciorem!!!

Marta-kabelki całe na bank!!!:-D:-D:-D:-D
 
Marta-ale narobiłaś mi smaka tym makaronem :tak:a zrzucam zdjątka z aparatu potem wstawię na zamknięty.u nas dziś ryba na obiad. kurcze Rufi mi chrapie pod komp.:-D:-D:-D:-D jakoś tak smiesznie.

Kinga-gdzie się podziewasz.?

a reszta dziewczyn-haaaaaaaaallllllllooooooooo!!!!!!
 
lekarz,zielona górka,doradca finansowy,zakupy w markecie...(bardzo bym chciała Cię poznać) mam nadzieję że nam się uda przy 2 naszym wyjeżdzie.dobrze byłoby gdybysmy miały swoje numery zawsze to łatwiej się kontaktować jak już będziemy na miejscu.

No jasne!! A o co chodzi z tą zieloną górką jeśli mogę spytać???:confused:;-)

Atra ja ciebie kobito normalnie podziwiam:tak: studiuje, wychowuje synka i ..męża:-p gospodyni domowa i to tego jeszcze dusza towarzystwa:baffled::-):-):-) jak ty to robisz kochana???:tak:
 
Tasika-możesz :tak: jedziemy tam po ubrania dla mojego meża (oni mają tam takie magazyny gdzie pobierają ubrania robocze) i inne.nie wiem czy to faktycznie tak się nazywa osiedle zielona górka???-wiem że tak leśnicy na to mówią,wiec i nam się udzieliło. :tak::-)
 
reklama
żyję żyję! weny nadal brak aby cosik wam napisać:zawstydzona/y: jakoś tak sory no...
fatalnie sie troche czuje pozatym
wieczorem wychodzimy na balety a ja weny nie mam:sorry2: ehhh do niczego

buziaczki kochane koleżanki;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry