reklama

Mazurskie mamy !!!

no Dziewczynki:) trzymajcie się. ja już spakowana i gotowa do wyjazdu:) jadę do moich rodziców. w czwartek wieczorem wracam, w piątek jadę do szkoły. a w przyszłym tyg planujemy jechać do teściów. chociaż nie bardzo mi się chce...ale co zrobić. trzeba jechać póki trochę wolnego ( inaczej mi szkoda urlopu męża hehe) i mieć to z głowy;)
także będę mieć mało czasu.. ech a praca inż leży odłogiem;D idę teraz w sobotę do mojej promotorki, to zobaczymy......

Marylka dzisiaj od rana na syrenie jedzie. Na dwór z rykiem, z dworu z rykiem ech. dobrze że jedziemy, będzie miała rozrywkę u babci ( pełno zwierzątek ) teraz jest na etapie głaskania cielaczka i patrzenia na świnki ech... do znudzenia.

pisać pisać, żebym jak przyjadę miała co czytać:)
Aguska... a myślisz o rodzeństwie dla Bartusia?:) nie masz wyrzutów czasami, że on tak uwielbia dzieci a jest sam? hehe....
że fajnie miec rodzeństwo. dzieci na placu to nie to samo. a tak to razem zabawa jedzenie spanie itd?;p

ja czasami myślę, żeby mieć drugie. Ale Piotrek nieugięcie- dopóki nie skończę mgr- nie:D chyba że wpadka....
ale myslę że ma rację... ale z drugiej strony jeszcze dwa lata tej szkoły ech. najchętniej bym to rzuciłą w pioruny. i coraz cześciej o tym myślę;)
 
reklama
bietkazazdroszczę wyjazdu też bym sobie gdzieś wyjechała i liczę że nam się uda do teściowej na boże ciało pojechać
a co do rodzeństwa hehe narazie nie planujemy
jak narazie mnie nie stać na drugie dziecko zobaczymy później ale jak sobie z mężem rozmawialiśmy to byśmy chcieli drugie tak za 2 lata około no chyba że bocian przyniesie nam wcześniej:-D
jak urodziłam Bartka to powiedziałam nigdy więcej!ale z czasem zmieniłam zdanie i marzy mi się jeszcze córeczka;-)
 
Witajcie mamusie mazureczki poskramiaczki buntownikow i buntowniczek:-D !tak was czytam i jestem ciekawa jaka nasza Nadia bendzie ,czy spokojna czy jednak maly rozbojnik ,chcialabym juz miec japrzy sobie ,wiem ze to juz niedlugo ,ale czemu to niedlugo tak zawsze sie ciagnie:confused:o porodzie za bardzo nie mysle chociaz juz tuz tuz i biore pod uwage duzo bolu itp ale tak jakos odkladam to w myslach jak najdalej.brzusio tak jakby troszku sie obnizyl ,w kroczu cos kluje ,i ogolnie ociezala jestem jak slonica chociaz wcale duzego brzuszka niemam .a cio tak wiecej ,no 3 dni bez upalow chlodniej bylo ,super mozna bylo czym oddychac ale juz dzisiaj z powrotem slonce ale idzie wytrzymac;-)truskaweczkami sie objadam i w miedzyczasie obiad gotuje ,szczawiowa dzis ,pyszota dawno jadlam:tak:bietko zycze milego wypadu ,wszystkie mamusie i ich dzieciatka sciskam i pozdrawiam:)
 
Bietka miłego wyjazdu!!
Teśka oj ten ostatni okres się dłuży... Ale jeszcze mozesz sobie pojeść wszystkiego hehe <chociaż ja "matka nie-karmiąca> po porodzie też mogłam :D
Misia witaj! Napisz nam tutaj coś więcej o sobie...

My dzisiaj pospacerowaliśmy, później obiadek i kapustkę młodą zrobiłam...
Teraz Majcia śpi Jakubek z PS czeka na tatusia, który się kąpie :)
Ja zaraz kawkę zrobię, bo głowa mnie boli... Chociaż i tak pewnie nie pomoże bo zatoki mam zawalone :/
U nas chyba ciężki okres się zaczyna...znowu ciężkie decyzje do podjęcia...
 
A cóż by tu pisać :zawstydzona/y:
Przyszły tatuś zrobil sobie postanowienie noworoczne byśmy w końcu mieli maleństwo.
I tak też sie stało około 14 stycznia :tak:
Z takim małym haczykiem bo dowiedzieliśmy się o tym dopiero w połowie marca :-)
A to dlatego że do tego czasu specjalnie nic się w mnie nie zmienilo,
w styczniu miałam okres, w lutym również w terminie ale już mniejszy, za to w marcu już w ogóle
to zaczeliśmy coś podejrzewać :-p
Ale prucz tego nic :-) żadnych nudności czy innych typowych objawów.

Bardzo chciałam dziewczynke, jak większość rodziny, tatuś oczywiście był w mniejszości ;-)
A cały czas powtarzałam że będzie śmiesznie jak wyjdzie na jego
aż tu na połówkowym lekarz mówi tak:
-Obstawiamy płeć?
-No ja to bym bardzo chciała dziewczynke!
-Oj nie sądzę...

USG.jpg

I tak powstał Wiktor Tadeusz oczekiwany na październik :-D

Aktualnie kompletujemy wyprawke ale dużo już nam nie brakuje :tak:
 
Misia a powiedz nam coś o sobie... Co robisz, ile masz lat < ;) > itp...

Do mnie jutro mama przyjeżdża :tak: Jak zwykle gdy mam coś do załatwienia a nie mam z kim dzieci zostawić :sorry2:
Dzieciaczki mi śpią... Dzisiaj Jakubek zdobył pierwszy w życiu dyplom!! :-)
Mąż w pracy...dzisiaj coś czuję długo przy lapku posiedzę...no chyba, ze sie za książkę wezmę... :)
 
Studiuje zaocznie :tak:
a do tego mam własną firme co pozwala mi spędzać troche czasu w domu i mieć elastyczne godziny pracy :-p
niestety tatuś pracuje pełną parą jako głowa rodziny ;-)
do tego jeżdżę (znaczy jeździłam) konno, o ponad 2 miesięcy już raczej tylko podchodze do koni,
ale gdyby moj T mógł to nawet tego by mi zabronil :dry:
 
Ja jako dziecko jeździłam konno...
Później jakoś nie było okazji i życie nie pozwoliło... :)

Jak mi się nie chce nic...a muszę iść kuchnię sprzątnąć :/

Misia co studiujesz?
 
reklama
Ja mam własne prywatne konie ;-)
więc i tak nie mogę im powiedzieć "słuchajcie jestem w ciąży, zajmijcie się sobą, dozobaczenia za 9 miesięcy" :-p
puki moge po prostu musze coś przy nich robic
a studiuje bioinzynierie :nerd:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry