reklama

Mazurskie mamy !!!

Marta i tak dzielna jesteś ja z Pawełkiem rozstałam się na czas pobytu w szpitalu jak rodziłam Adasia i tak strasznie to przeżywałam bo to był pierwszy raz był jeszcze drugi na jedną noc spał u mojej mamy. I to by było na tyle rozstań których w najbliższej przyszłości nie zamierzam powtarzać :no:
 
reklama
ja jeszcze nigdy z Bartkiem się nie roztałam na noc i jak narazie nie mam takiego zamiaru
bartuś smacznie śpi mężuś mój nie dobry też a ja zaraz obejrzę sobie jakiś film;-)
 
Necia ja też do tej pory rozstawałam się z Jakubkiem tylko w przymusowych sytuacjach... Ale co zrobić jak mój syn sam chce jechać "na wakacje" ?? Chociaż ja przeżywam to gorzej od niego... :tak:
Jakubek przez te parę tygodni co mieliśmy remont poznał sporo kolegów i teraz ciągnie go do babci i na plac zabaw, który jest tuż pod oknami :) W dzień nawet nie ma czasu porozmawiać ze mną przez telefon, bo ciągle w biegu i na dworze :)
 
Witajcie Kobietki w ten deszczowy i zimny dzień!
Marta niestety my matki już tak mamy z tym przeżywaniem dzieciaczki są dużo od nas silniejsze. Ja pamiętam moje pierwsze rozstanie do dziś .Zbierałam się o 2 w nocy do szpitala i miałam tak mocno gardło ściśnięte a jak spojrzałam na Pawełka to nie dałam rady łez powstrzymać :( a w szpitalu jak dzwoniłam do domu i odezwał się synuś to nie mogłam mówić i łkałam w słuchawkę tak strasznie tęskniłam :(
Teraz byliśmy u teściów i jak się dziadek zapytał czy zostanie z nimi na 2 tyg to on powiedział że tak ale z rodzicami bo bez nigdy :-D w duchu się bardzo cieszyłam:tak:
Dziewczyny a u Was jaka pogoda? bo u mnie brak słów :no:
 
necia przyjdzie czas i zostanie bez Was i będziesz musiała to przeżyć;)
Ja wróćiłam już ze szkoły. Mogę się pochwalić że mam już zaliczone wszystkie przedmioty ( i to bardzo dobrze, powinnam się załapać na stypendium na mgr(: ) zostało się bronić tylko... heh i oczywiście napisac pracę. dzisiaj byłam u Pani promotor i dowiedziałam się że wszystko co napisałam do tej pory jest do d...............!!!!!!!!!bo ona co innego sobie wyobrażała. i cała moja koncepcja obalona ech. :/
musze się sprężać:(

Aguskka a ja mieszkam w BAczyńskiego2;)
Misia witaj:) a ja chciałam mieć synka!!! a mam cudowną córeczkę , której bym nie zamieniła za nic na świecie:))

Marta a cóż to za poważne decyzje???
idziesz do pracy?:)
 
Ostatnia edycja:
witam i pozdrawiam was wszystkie.
U mnie nic szczególnego.
Dużo się dzieje w moim życiu ostatnio. Cały czas mam pod górę.

3majcie się dziewczyny!
 
Witajcie niedzielnie :)

Bietka Ty mieszkasz na Baczyńskiego 2 ale czad :-Dbyć może będziemy się mijać ;-)
To do Marty masz rzut beretem i na kawkę pewnie często wpadasz :-)
Gratuluję zdanych egzaminów :tak:


Ja już po niedzielnych zakupach-chyba do Polski mamy już wszystko :tak:
Jeszcze tylko kilka dni...

Życzę miłej niedzieli:)
 
hej dziewczyny

melduje ze u nas wszystko ok, cwiczenia tez dobrze, chociaz efekt po nich nie jest taki jak oczekiwalam:( wogole pod gorke mamy ostatnio:(
teraz tez nie mam weny na pisanie, jakos dola mam, do tego jutro mamy rocznice slubu i juz druga z rzedu spedze sama...:(
aj tak jakos wszystko mi w zyciu ciezko przychodzi:(
no nic uciekam do Oli..

postaram sie pozniej wpasc i poczytac

pozdrawiam Was wszystkie!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry