Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Marta i tak dzielna jesteś ja z Pawełkiem rozstałam się na czas pobytu w szpitalu jak rodziłam Adasia i tak strasznie to przeżywałam bo to był pierwszy raz był jeszcze drugi na jedną noc spał u mojej mamy. I to by było na tyle rozstań których w najbliższej przyszłości nie zamierzam powtarzać
ja jeszcze nigdy z Bartkiem się nie roztałam na noc i jak narazie nie mam takiego zamiaru
bartuś smacznie śpi mężuś mój nie dobry też a ja zaraz obejrzę sobie jakiś film;-)
Necia ja też do tej pory rozstawałam się z Jakubkiem tylko w przymusowych sytuacjach... Ale co zrobić jak mój syn sam chce jechać "na wakacje" ?? Chociaż ja przeżywam to gorzej od niego...
Jakubek przez te parę tygodni co mieliśmy remont poznał sporo kolegów i teraz ciągnie go do babci i na plac zabaw, który jest tuż pod oknami W dzień nawet nie ma czasu porozmawiać ze mną przez telefon, bo ciągle w biegu i na dworze
Witajcie Kobietki w ten deszczowy i zimny dzień!
Marta niestety my matki już tak mamy z tym przeżywaniem dzieciaczki są dużo od nas silniejsze. Ja pamiętam moje pierwsze rozstanie do dziś .Zbierałam się o 2 w nocy do szpitala i miałam tak mocno gardło ściśnięte a jak spojrzałam na Pawełka to nie dałam rady łez powstrzymać a w szpitalu jak dzwoniłam do domu i odezwał się synuś to nie mogłam mówić i łkałam w słuchawkę tak strasznie tęskniłam
Teraz byliśmy u teściów i jak się dziadek zapytał czy zostanie z nimi na 2 tyg to on powiedział że tak ale z rodzicami bo bez nigdy w duchu się bardzo cieszyłam
Dziewczyny a u Was jaka pogoda? bo u mnie brak słów
necia przyjdzie czas i zostanie bez Was i będziesz musiała to przeżyć
Ja wróćiłam już ze szkoły. Mogę się pochwalić że mam już zaliczone wszystkie przedmioty ( i to bardzo dobrze, powinnam się załapać na stypendium na mgr ) zostało się bronić tylko... heh i oczywiście napisac pracę. dzisiaj byłam u Pani promotor i dowiedziałam się że wszystko co napisałam do tej pory jest do d...............!!!!!!!!!bo ona co innego sobie wyobrażała. i cała moja koncepcja obalona ech. :/
musze się sprężać
Aguskka a ja mieszkam w BAczyńskiego2
Misia witaj a ja chciałam mieć synka!!! a mam cudowną córeczkę , której bym nie zamieniła za nic na świecie)
Marta a cóż to za poważne decyzje???
idziesz do pracy?
Bietka Ty mieszkasz na Baczyńskiego 2 ale czad być może będziemy się mijać ;-)
To do Marty masz rzut beretem i na kawkę pewnie często wpadasz :-)
Gratuluję zdanych egzaminów
Ja już po niedzielnych zakupach-chyba do Polski mamy już wszystko
Jeszcze tylko kilka dni...
melduje ze u nas wszystko ok, cwiczenia tez dobrze, chociaz efekt po nich nie jest taki jak oczekiwalam wogole pod gorke mamy ostatnio
teraz tez nie mam weny na pisanie, jakos dola mam, do tego jutro mamy rocznice slubu i juz druga z rzedu spedze sama...
aj tak jakos wszystko mi w zyciu ciezko przychodzi
no nic uciekam do Oli..