• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

MENU naszych marcowych pociech

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Moja Madzia ostatnio dostała ciacho imbirowe do polizania i tak się do niego przyssała, że ciężko było wyrwać. Ale jej chyba posmakowało:-) Tylko, że jeszcze nie wolno. wkleje zdjęcie jak je szama.
 
reklama
Dziewczyny poradźcie - najadłam się wczoraj grochówy i nie przystawiam małego do piersi. Nie mam dużo pokarmu - od wczorajszego południa dopiero dziś rano musiałam odciągnąć mleczko z lewej piersi bo była już jak balon, a prawa wogóle nie "nabrzmiała", więc nie odciągałam. I do tej pory jakaś taka miękka jest ta prawa, a z lewej odciągałam już drugi raz, ale za każdym razem po troszku, bo szczerze mówiąc nie zależy mi na zwiększeniu ilości pokarmu, a na zmniejszeniu ;-) I nie wiem, co z tą prawą - jest raczej miękka, ale jak dotykam z jednej strony, to czuję, że trochę pokarmu tam jest.. Powinnam go odciągnąć?? Czy poczekać, aż się więcej uzbiera?? A jak się nie uzbiera?? Czy taka ilosć sama się "wchłonie" i pierś przestanie produkować mleczko?? :confused:
I jak często mam odciągać pokarm z tej lewej, pełniejszej piersi??
 
Jeśli zależy ci na zablokowaniu laktacji to nie odciągaj z prawej i czekaj aż zacznie coś tam się dziać i wtedy tylko trochę odciągnij do momentu poczucia ulgi :tak:
 
Odciągnęłam, troszkę z prawej - 1. raz dzisiaj, i z lewej - 3. raz.. Odciągałam tylko troszkę, aż do odczucia ulgi.. Prawa ok, ale lewa jest cały czas taka pełna... Jak długo będę musiała czekać na zablokowanie laktacji, albo zmniejszenie chociaż?? Bo mam wrażenie, że co odciągnę to z powrotem szybciutko się uzupełnia :eek:
 
Odciągnęłam, troszkę z prawej - 1. raz dzisiaj, i z lewej - 3. raz.. Odciągałam tylko troszkę, aż do odczucia ulgi.. Prawa ok, ale lewa jest cały czas taka pełna... Jak długo będę musiała czekać na zablokowanie laktacji, albo zmniejszenie chociaż?? Bo mam wrażenie, że co odciągnę to z powrotem szybciutko się uzupełnia :eek:
Odciągaj jak najrzadziej, tylko wtedy, kiedy faktycznie Ci ta pierś przeszkadza. A z tej drugiej nie odciągałabym wcale. Po kilku dniach powinno się unormować.
 
Ja też jeszcze karmię piersią i właściwie dopiero od miesiąca skończyły się moje problemy z tym związane dlatego pomimo tego, ze od poniedziałku chodzę do pracy to żal byłoby mi teraz zrezygnować. Teraz nie muszę nawet dokarmiać Mateusza sztucznym mlekiem :).Oczywiście musiałam wprowadzić konkrety (zupki, deserki, kaszkę) ale dzieki temu Młody wytrzymuje bez cycka 8h jak jestem w pracy.

A mam do Was pytanko o kaszki. Piszecie, że zagęszczacie mleko. Ja robię kaszki (kukurydzianą i ryżową) na gęsto na swoim odciagnietym mleku lub jak go nie ma to na wodzie i do tego dodaje owoce (swojskie lub słoiczkowe). Mam nadzieje, że taka gęsta kaszka nie zaszkodzi bo na opakowaniu wszedzie podają proporcje na rzadką...?

Mam podobne podejscie do Tigger bo jednak taki cycek to jest wielka wygoda - zawsze pod ręką, bez mycia, podgrzewania, mieszania itp.
 
Moaj mama dala wczoraj Vanesce przyprawione warzywka z rosolku :wściekła/y: przeciez dzieci jeszcze nie moga jesc przyprawianych dan :baffled: jak mi o tym powiedziala to myslalam ,ze szlag mnie trafi :wściekła/y::angry::wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry