• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

MENU naszych marcowych pociech

  • Starter tematu Starter tematu Melanie
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
o wzroście mojego dziecka się nie wypowiadam:oo2:


A ja chętnie posłucham:-D:tak:

Moja ostatnio je sporo kasz: gryczaną, jaglaną i jęczmienną. Do tego standardowo pulpety wołowe z wątróbką lub indycze i osobno zupy warzywne.

Jestem pod wrażeniem takiego menu:tak: Ja nie lubię kasz, więc Wiktorii też nie daję:zawstydzona/y: Nie tylko z kaszami tak jest, nie dam jej czegoś czego sama nie lubię:zawstydzona/y: To silniejsze ode mnie;-)

Zazdroszczę, bo u nas jedzenie jest drogą przez mękę :baffled:

U nas bywało gorzej, teraz nie chce już narzekać, bo bywa i tak, że córcia sama domaga się jedzenia i oczywiście sama je.

agatulka jak ładnie twoje dzieci jedzą :tak: Moja Madzia niestety robi jeszcze kurnik z kuchni. :no: Rozrzuca jedzenie.

Dziewczyny jest na to rada, trzeba zrobić sobie drugie dziecko:tak::-D Wiktoria jak ma "małe" towarzystwo to też ładniej je:tak:
 
Jestem pod wrażeniem takiego menu:tak: Ja nie lubię kasz, więc Wiktorii też nie daję:zawstydzona/y: Nie tylko z kaszami tak jest, nie dam jej czegoś czego sama nie lubię:zawstydzona/y: To silniejsze ode mnie;-)


Dziewczyny jest na to rada, trzeba zrobić sobie drugie dziecko:tak::-D Wiktoria jak ma "małe" towarzystwo to też ładniej je:tak:

Ewa ja za kaszami też nie przepadam ale wyczytałam, że są dobre dla dzieci zwłaszcza jaglana więc daję Madzi. Ostatnio znowu do łask wróciła soczewica :tak:

Z tym towarzystwem to ciekawa teoria :tak::-)
 
u nas tez problem z jedzeniem ostatnio :-(

dzisiaj nie zjadl obiadu a tato zrobil pyszny rosol, kurczak gotowany zawsze wchodzil a dzisiaj nie
zjadl za to kanapki z dzemem, no i zawsze to mleko ratuje i zaczelam dawac tez kaszke, od Was zwalilam :tak: podobnie jak parowki, mimo ze zawsze mowilam ze to najwieksze beeee :-p
 
Mój parówek nie ruszy :no:.

Ale dzisiaj wypił prawie 2 bidony kakao :szok:. I sam się upominał o jedzenie, oczywiście w najmniej odpowiednim momencie - jak jechaliśmy samochodem :-D. Gadał am, am, am jak nakręcony. A w domu zjadł cały pojemnik jogurtu naturalnego, a potem jeszcze wafel ryżowy, potem popił tego kakao i już nie chciał kolacji :-D.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry