do menu dołączył ostatnio świeży ogórek
nie dawałam wcześniej, bo ponoć ciężkostrawny czy coś tam
ale ostatnio młoda sama zawołała i trochę pojadła
z takich "cięższych" nowości to mizeria
sama sie do niej rwie więc w końcu jej dałam na obiad i zjadła ze smakiem
nic się nie działo, więc pewnie już normalnie będzie dostawać gdy my będziemy to serwować na obiad
za to wkurza mnie, bo od kilku dni codziennie o 4 rano jest pobudka
przymaszerowuje do sypialni i prowadzi mnie do kuchni po mleko

próbowałam zastąpić do piciem, ale niestety jest wtedy płacz, może jakaś faza wzrostu, że tak szybko głodna jest?
jak wypije mleko to ładuje się znowu do nas do łóżka i śpi smacznie
tylko mi się to nie podoba, choć jest to przesłodkie nie powiem
i tak codziennie teraz
tłumaczę sobie, że jest świadoma i to z tęsknoty, bo do pracy chodzimy, ale boję się, że sama siebie oszukuję
