reklama

Mięsne dylematy

Wiesz, ja też mieszkam w dużym mieście ale na szczęście w okolicy mam wiele masarni :tak: Może poszukaj jak ja dobrego, małego, osiedlowego sklepu... :tak: Możesz zawsze w sklepie zapytać skąd mięsko pochodzi i jak ze świeżością ;-), dodaj że to dla dziecka i myślę, że Ci nie wcisną czegoś złego... :zawstydzona/y:
 
reklama
Myśle że bardzie bałabym się tego wiejskiego królika niż mięska ze sklepu! Nie wiem co wiesz na temat hodowli drobiu i czym się go karmi, ale wierz mi że że inpektorat weterynarii nad tym wszystkim czuwa. Śmieszy mnie kupowanie jajek, czy drobiu od baby na straganie bo niby "wiejskie" i "świeże". czy zastanawiałyście się ile kura dziennie znosi jajek i ile ta pani czasu poświęciła na kompletowaniu towaru??:no: Albo w jakich warunkach ubiła to biedne zwierzę. A salmonnella?! Myśle że jak zrobisz tak jak Joasiek1977 radzi, nic złego się nie stanie. Pozdrawiam
 
Katie - nie wiem czy doczytałaś ale autorka wątku napisała że przywozi królika od tesciów .. nie sadzę żeby teściowie wcisneli jej coś nie dobrego dla własnego wnuczka. Sama mam rodzinę na wsi i wiem jak to jest , co innego jest na sprzedaż a co innego dla własnych potrzeb.
Ja tam wole kupić jajka od takiej pani niż z marketu , miesko tez zawsze kupuje na bazarkach , bo wiem co się robi z nim w marketach zanim trafi do sprzedaży
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry