Hihi, dobre pytanie, ja też zauważyłam, że rzeczone kotleciki czasem robią się takie napuchnięte, ale czasem faktycznie wychodzą płaskie. Na napuchnięte nie pomaga żadne rozpłaszczanie przed smażeniem. Może trochę pomaga, jak się w trakcie ponakłuwa widelcem, ale to nie likwiduje problemu. Wydaje mi się, że to przez jajo, ale szczerze mówiąc nigdy nie zgłębiałam tematu, bo u mnie lubi się zarówno płaskie, jak i opuchnięte, choć płaskie są oczywiście bardziej eleganckie:-). Może następnym razem spróbuj dodać odrobinę więcej namoczonej bułki, tylko nie za dużo, żeby smaku nie zmienły. A najlepiej wymyśl na potrzeby narzeczonego jakąś historyjkę, która dowiedzie wyższości kotletów napuchniętych nad tymi płaskimi.....
smacznego życzę;-)
nikita