• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Młode mamy-przyszłe i obecne-WĄTEK GŁÓWNY!

Malutka okąpana rządzi się pilotem, niebawem będę kładła ją spac i pokorzystam z neta póki małż w pracy.

Fikusek biednaś;* dobrze, że nic poważnego się Wam nie stało. Ja w ciąży 2x spadłam ze schodów, na szczęście na dupę.
 
reklama
Witam nowe mamuśki :-)


fikusek jak dobrze, że nic się Wam nie stało.


Ja już poćwiczyłam aerobik, wykąpałam się, to teraz mogę siedzieć.. tylko jakoś ostatnio weny nie mam, żeby pisać :-p:-p
 
Fikusek, ale mogłaś gorzej miec. Wiesz noga napuchnięta, obolała, będzie bolec, ale miejmy nadzieje, że okłady coś dadzą.. Będzie dobrze:)

No, Misia już śpi:) Głodna jestem, ale nie chce mi się do kuchni schodzic 2 pięterka by sobie kolacje zrobic, więc na Małża zaczekam..;>
 
Dostałam @!! :-D nareszcie!

buuu, a już myślałam... :blink:

a ja zwalilam sie ze schodow......polecialam na dupsko i lewa noga mi si9e podwinlea ze byla z tylu i piszczelem tak jechalam po schodach....piszczel opuchniety...boli niesamowicie...nawet jak spodnie dotykaja nogi to boli....kuleje...jutro chyba pojde do lekarze po skier na rtg tej nogi,zlanana nie jest ale moze cos peklo...lepiej sprawdziec. Dobrze ze Alanowi nic sie nie stalo bo mialam go na rekach,gdybym szla sama to byl sie wybronila ale tak to mocno go trzymalam i nawte schodwo nie dotknal:-D pozniej mu mowie ze mama ma kuku i boli to ajeczal chyba ze wspolczucia:-D

matko, kobieto uważaj na siebie, ja też raz poleciałam ze schodów z Danielem, na szczęście na dupie zjechałam i Daniel wyszedł bez szwanku. a jak sobie przypomnę jak mdlałam z Małym na rękach... dobrze że K. nas podtrzymał.
a Ty do lekarza jutro, a okłady nie zaszkodzą. stłuczona, to będzie boleć... mam nadzieję, że nie masz dużego obrzęku?

witam, ja synka urodziłam pół roku przed moimi 18tymi urodzinami, skończyłam liceum, zdałam maturę a w lipcu zeszłego roku urodziłam śliczną córeczkę. mam 21 lat, dwa skarby i cudownego męża. Dziecko to skarb, mały cud a nie przekleństwo

hej:)
Ja także jestem młodą mamusią:) Urodziłam mając 19 lat bliźniaki:) I jestem przeszczęśliwa hehe. Wychodzę z założenia,że szybciej odchowam dzieciaczki (póki zdrowie mi dopisuje), a później będę miała z mężem czas tylko dla siebie;)
Kocham moich łobuzów, tym bardziej,że mieliśmy tak cięzkie przejścia (urodzili się w 26 tyg ciąży) ,że teraz tylko je kochać podziwiać i się o nich modlić!
Pozdrawiam wszystkie młode mamy i zapraszam do rozmowy:)

witamy i zapraszamy do nas ;-)

No, Misia już śpi:) Głodna jestem, ale nie chce mi się do kuchni schodzic 2 pięterka by sobie kolacje zrobic, więc na Małża zaczekam..;>

leń :-D

a ja mam tradycyjnie migrenę... dlatego daję nura do wody.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry