Hej dziewczyny późnym wieczorkiem.
Dziś byłam z małą u chirurga bo miała wysoko pępek, lekarz powiedział że już odpadł i teraz bardzo ładnie się goi. W czwartek na kontrole a ja mam riwanolem jej smarować. Spacerek zrobiliśmy po południu taki krótki pół godzinny, bo ładne słoneczko u nas świeciło. Wczoraj z moją mamą prawie się pokłóciłam bo załatwiamy chrzest dla małej i mój P chce iść ze mną załatwiać, a mojej mamie to coś nie pasuje i zadała nam pytanie czy do ubikacji też chodzimy razem?? Bo nigdzie sama nie chodzę tylko z nim. Kurcze dziwne to dla mnie bo jeżeli żyje z ojcem dziecka to powinniśmy razem wszystko załatwiać.
A co do małej to ja jej nie zostawiam na skraju łózka tylko na samym końcu, jak najdalej od podłogi.
Dorotar110 współczuje ci wiem jakie to jest przeżycie, bo moja malutka zrobiła się sina w pewnym momencie i nie oddychała. Też straciłam panowanie nad sobą i nie wiedziałam co mam robić ale mój P był w tym momencie i szybko zainterweniował. A zrobiła się sina, ponieważ ją nakarmiłam odbiło jej się a za 20 minut jej się ulało. wycieram ją a malutka mi się sina robi.