Mama Boo
Mama Zinella i Whitmona
Hej :-)
U nas nocka super, Tymek pobudki robił co 3 godziny, ale nie brałam go do nas o 5-tej jak zawsze tylko odłożyłam z powrotem do łóżeczka i jestem o niebo lepiej wyspana :-) Jeszcze Ry kochany go utulał przed wyjściem,bo stękał i fajnie spał do 7:30.
Nadal mnie męczą koszmary, znów mi się śniło, że Ry się zatruł czadem. Mam nadzieję, że już jutro (na nowym mieszkaniu) nie będą mnie męczyć...
Oskar dzisiaj już lepiej, nie wymiotuje, więc nie daję mu Smecty tylko probiotyk.
Aguska my właśnie dlatego kupiliśmy łóżko z Ikei Oskarowi - ma po boku barierkę i nie spada, a wcześniej miał taką "amerykankę", która była jednocześnie fotelem i też miała oparcia po boku, więc nie spadał.
Liz ty szalona żono ;-)
Out witamy :-)
Madlen wierzę jak ci musiało ulżyć, że tej perkusji nie wybrał ;-) Dobrze, że dał się przekonać.
Wika cieszę się, że z fasoleczką wszystko w porządku. Teraz wszystkie będziemy czekały na te wizyty :-) Musiałabyś kolejny suwaczek stworzyć pt. "Ile do wizyty?"
Martusia dobry pomysł z tą karteczką. U nas non stop giną ciuchy - raz buty z Nike`a, potem bluza, a teraz dwie czapki... Tragedia jakaś ! Aguska ma rację co do tego, że do narodzin Malucha może minąć sporo czasu, więc może jednak się zdecydujecie ?
Asienka cudne to zdjęcie w podpisie ! :-) Te loki.... Eh, jakbym miała córkę tobym ich swatała :-)
U nas nocka super, Tymek pobudki robił co 3 godziny, ale nie brałam go do nas o 5-tej jak zawsze tylko odłożyłam z powrotem do łóżeczka i jestem o niebo lepiej wyspana :-) Jeszcze Ry kochany go utulał przed wyjściem,bo stękał i fajnie spał do 7:30.
Nadal mnie męczą koszmary, znów mi się śniło, że Ry się zatruł czadem. Mam nadzieję, że już jutro (na nowym mieszkaniu) nie będą mnie męczyć...
Oskar dzisiaj już lepiej, nie wymiotuje, więc nie daję mu Smecty tylko probiotyk.
Aguska my właśnie dlatego kupiliśmy łóżko z Ikei Oskarowi - ma po boku barierkę i nie spada, a wcześniej miał taką "amerykankę", która była jednocześnie fotelem i też miała oparcia po boku, więc nie spadał.
Liz ty szalona żono ;-)
Out witamy :-)
Madlen wierzę jak ci musiało ulżyć, że tej perkusji nie wybrał ;-) Dobrze, że dał się przekonać.
Wika cieszę się, że z fasoleczką wszystko w porządku. Teraz wszystkie będziemy czekały na te wizyty :-) Musiałabyś kolejny suwaczek stworzyć pt. "Ile do wizyty?"

Martusia dobry pomysł z tą karteczką. U nas non stop giną ciuchy - raz buty z Nike`a, potem bluza, a teraz dwie czapki... Tragedia jakaś ! Aguska ma rację co do tego, że do narodzin Malucha może minąć sporo czasu, więc może jednak się zdecydujecie ?
Asienka cudne to zdjęcie w podpisie ! :-) Te loki.... Eh, jakbym miała córkę tobym ich swatała :-)
..hmm
;-)
ale szybko to leci...