reklama

Młode Żonki :D

reklama
witam
pogoda dziś pięknie dopisała, cały dzień spędziłyśmy na dworze:)
a na forum cisza, pewnie wszystkie dziś korzystały ze słońca, jutro ma być już zimno i deszczowo:wściekła/y:
 
Witam :-)
U nas wczoraj pogoda się popsuła, burza za burzą była. Musiałam rower w pracy zostawić i z koleżanką wrócić. Ja tam burzy się nie boję, ale jechać rowerem w burze przez polną drogę :szok: nie taka szalona nie jestem. Padało i padało, w sumie dobrze, bo roślinki potrzebują wody, ale czemu od razu tak zimno się zrobiło :no:
Zaraz zmykam na spotkanie pokomunijne, porozliczać się i zobaczyć ile trzeba dopłacić, bo na pewno trzeba tylko okaże się ile.
 
Jednak mi nie dalo, musialam wejsc sie chcociaz przywitac, wczoraj dopadla mnie sinica nog na szczescie zatrzymala sie na kolanach, mam tendencje do zatrzymywania sie krwi w nogach, moja mama mowi zebym nie jechala na dzisiejsze wesele bo potem nie bede mogla w ogole chodzic, juz kiedys tak bylo,ale ja sobie wesela nie odpuszcze, za bardzo lubie, najwyzej jak juz bede sie bardzo zle czula to pojde do wynajatego domku nad jeziorem polezec.
A tak w ogole to nobla powinni mi dac ciagle cos wyczyniam, wczoraj sie okazalo, ze mam brudne ubranie, ktore chce dzis ubrac, a dzis sie skapnelam, ze zla date wpisalam na zyczeniach i musze jechac jeszcze kupic nowe :-D
U Was tez tak przerazliwie zimno? Pogoda akurat do mojej sukienki na cienkich ramiaczkach heh
 
witam
Edysiek, no faktycznie deszcz jest też potrzebny ale zimno już niekoniecznie.......
jak wychodziliśmy dziś o 8.30 na zakupy było cieplutko a teraz tak chłodno że w kurce trzeba by było wyjść.

martusia uważaj na siebie jak tylko poczujesz że powinnaś odpocząć to odpoczywaj życzę ci jednak udanego weseliska:) idziecie z Oliwką???
 
witam sie po weselu, w domu bylismy po 7ej, jeszcze z rana zaraz po weselu bylismy po Oliwke, bawilismy sie super, byl zespol kormorany (www.kormorany.pl) sprowadzony z welkopolski i powiem Wam, ze bylam juz na duzej liczbie wesel ale ten zespol byl najlepszy na swiecie, a bawilismy sie tu Tawerna - Charzykowy i tez rewelka a jaki widok na jezioro, tanczylam cala noc, ale ok 23.30 dostalam straszne bole w kosci ogonowej, kosci miedzy nogami i dolu brzucha, nie bylam w stanie ustac na nogach nawet w trakcie oczepin musialam siedziec na krzesle, na srodku sali heh, juz sie balam, ze wyladuje w szpitalu ponad 100km od domu, ale na szczecie po godzinie siedzenia nieustannego przeszlo i moglam sie znow bawic heh najadlam sie za dziesieciu heh jedzonko bylo pycha i powiem Wam ze ja uwielbiam wesela i kazania na Slubach, no moze nie wszystkie, bardzo to odnawia moja milosc do m i na kazdym takim weselu zako****e sie w nim od nowa,
aaa i rano niestety znow zatrzymal mi sie mocz, nie wiem moze to ze zmeczenia i zbyt dlugiego siedzenia, bo w sumie spalam ostatnio wczoraj o 8 i teraz i potem dopiero dzis po 7ej
dobra uciekam odpoczywac buziaki milej niedzieli Kochane

julita bylismy bez Oliwki, kuzynostwo bylo zaproszone bez dzieci, bo nie znalezli tak duzej sali
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry