reklama

Młode Żonki :D

Witam!
Angela już w szkole, a ja właśnie kawkę piję.
Julita moja wczoraj też wstała o 7, ale jak dzisiaj trzeba było wstawać do szkoły to już ją musiałam budzić :-D
Mama Boo po prostu stwierdziłam, że muszę zrzucić parę kilo i ograniczam jedzenie. Staram się jeść w granicach 1200 - 1400 kcal, w tym zero słodyczy. Na razie wytrzymałam 10 dni, mam nadzieję że wytrwam:tak:
Lena dla dziewczynki wózek zawsze się sprawdza, albo nawet sama lalka z akcesoriami lub bez. Albo właśnie rowerek taki zwierzaczkowy z daszkiem i pałąkiem do trzymania :tak:
Martusia ja mam postanowione, że w niedzielę nic takiego nie robię ( no oprócz ugotowania obiadu) , bo inaczej bym się chyba zajechała i padla na pysk :-D Tak więc wczoraj korzystałam z pieknej pogody i wygrzewałam się na słoneczku.
DelfinONA gratuluję zdanych egzaminów i powodzenia na kolejnych :-)
 
reklama
edysiek powodzenia w odchudzaniu;-)
mama boo oj Tymonkowi za dobrze jest u ciebie w brzuszku:-) a co ci lekarz powiedziała że ile macie czekać po terminie?
Delfin gratulacje zdanych egzaminów a miesiąc szybko minie zobaczysz;-)
u nas dziś leje:-( ciemno ponuro a wczoraj bylo tak pięknie.
 
witam z kawka.:-)
ja dalej chora,dzisiaj tata poszedl z dziecmi do szkoly i pozniej pojdzie ich odebrac,a ja robie sobie pizamowy dzien i mam zamiar caly dzien siedziec w domku..:tak:
u nas ma byc dzisiaj huragan..:szok: kurcze az sie boje..mam nadzieje,ze nie bedzie tak zle..
ide poczytac co u was;-)
 
Hej :)

Delfin gratuluję zdanych egzaminów :))

Madlen zdrówka życze i taki piżamowy dzień to faaaajna sprawa :-D

Edysiek, mi tez by sie przydało zrzucić parę kilo, ale jakoś nie mam silnej woli :wściekła/y::wściekła/y:

A ja dzisiaj zrobiłam rano szybkie zakupy, zaliczyłam pocztę, wstawiłam pranie, zaczęłam robić obiad... uffff i w końcu musze sobie siąść i chwilkę odsapnąć.... a i jeszcze prasowanie z sobotniego prania na mnie czeka...

W poniedziałki mam wolne, wiec muszę nadrobić cały tydzień w różnych pracach domowych
 
Hej wpadam na chwilę, bo wracam z Bydgoszczy z jazdy:) zaraz przeczytam co u was:)
Edysiek oj mi tez by sie przydało zrzucić jak Narazie staram sie juz nie tyc:)
Mama Boo a ty jeszcze tu? Sio na porodówkę:) tak na poważnie to do kiedy Ci mowili ze będą czekać?
 
Witajcie dziewczyny!:-)
Maly spi, wiec jestem i witam sie z Wami z poczatkiem tygodnia. Dzisiaj nie mam specjalnych planow tylko spacerek. Oczywiscie na plac zanaw. jak pyam Ksawcia, gdzie znajduje sie plac zabaw to poprawnie wskazuje paluszkiem, mowiac slodko kam.:-D
mama Boo - trzymaj sie mamuska!;-)
wika - nie zapomnij o odpoczynku.;-) tez jest wazny!:tak:
madlen - zdrowka zycze w ten pozamkowy dzionek ;-)
Delfin - gratki. ja tez chcialabym wrocic na studia, ale niestety 700 zl co miesiac kosztuja. Wiec musze jakos przezyc bez nich.:-(
 
Obiad ugotowany, pranie poskładane i mam chwilę dla siebie zanim Angela wróci, a potem do pracy.
Madlen to zdrówka życzę, wyleż się i wypocznij.
Wika ja też mam slabą wolę i zawsze kończyło się na slomianym zapale. Jednak postanowiłam, że będę twarda i dam radę. Po prostu w pewnym momencie zaczęłam się źle czuć sama ze sobą i postanowiłam coś z tym zrobić.
 
Tak, ja jeszcze tutaj. To czekanie mnie dobija... Wczoraj miałam rewolucje żołądkowe i cały dzień wzdęcia, a od kilku dni coraz częściej Mały uciska mi nerw kulszowy. Właśnie przeczytałam, że to też symptomy zbliżającego się porodu. Wiecie co ? Ja już szaleję, opieram się nawet na tym, ze wczoraj była pełnia a po pełni podobno dużo dzieci się rodzi, głupia ! :-D
Edysiek czyli dieta MŻ (mniej żryj) - bez obrazy. U mnie też tak dieta dawała dobre rezultaty, niedługo przed zajściem w ciąży stosowałam też dietę Diamondów. Fajna dietka, bo w ogóle nie byłam n niej głodna bez problemów 5 kg zrzuciłam. Trzymam kciuki :-)
Asienka ile Ksawciu ma ? Bo z tego suwaczka tak wnioskuję, że około 1,5 roczku ? Fajnie jak dzieci zaczynają mówić, ja wspominam okres 1,5 - 2,5 roku jako najlepszy w życiu Oskara. Co dzień mnie czymś zaskakiwał i do dziś jak oglądam filmiki to mi łezka się w oku kręci :-)
Pauluś, Aguska lekarka kazała 16.09 jechać do szpitala od razu, ale umówiłam się z położną, że przyjdę normalnie na wizytę, bo nie chcę jechać do szpitala. Jak mnie tam zostawią to będzie koszmar, bo Oskar na czas mojego pobytu ma spać u teściów i chcemy żeby to było jak najkrócej. Także czekam do pt, a jak nic się nie będzie działo to zobaczymy co ginka powie...
Wika to u Ciebie poniedziałki to jak u mnie sobota :-) Ale szybko się uwinęłaś :-)
Madlen dużo zdrówka i trzymajcie się, bo huragan to nie przelewki...
 
Mama Boo w takim razie oby do piątku;-)
asienka u nas podobnie zawsze go pytam gdzie jest nasz domek?to słodko pokazuje na plac zabaw też mamy mądre dzieci:-D tylko mój jeszcze tak nie mówi
madlen zdróweczka życzę i trzymajcie sie w tym huraganie;-)
miłego dnia
 
reklama
Mama Boo moze ruszy cos szybciej..a jak nie to najdalej w piatek urodzisz;-)
ja core urodzilam tydzien po terminie,a syna tydzien przed,no ale on ty byl wywolywany..<3 proby i nic,dopiero za czwartym razem udalo sie>..polozna probowala sciagnac go na dol,a on oporny..:-D..tak mu dobrze u mnie w brzuchu bylo,ze nie chcial wyjsc..:-D
zaraz maz idzie po dzieciaczki do szkoly,a ja uciekam do kuchni robic obiad..,a ze nie chce mi sie bawic w gotowanie,to beda kotlety z kurczka..szybki obiad..;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry