Mama Boo
Mama Zinella i Whitmona
Wika na początku nie bardzo w ogóle wierzył, a teraz od brzucha się nie odkleja :-) Całuje, mówi, że go kocha, cieszy się strasznie jak mu mówię, ze już może za kilka dni będzie z nami w domu. Nie wiem jak to będzie jak się Tymek urodzi, ale staramy się go uświadamiać, że nie zawsze będę na zawołanie Oskara, że Tymek nie będzie umiał nawet siedzieć a co dopiero się z nim bawić. Co było dla niego wielkim zaskoczeniem.
Martusia u ns to samo - jak trzeba wstać, do lekarza lub gdziekolwiek to Młody śpi nawet do 9.30, a jak nie to o 7 już na nogach.
Martusia u ns to samo - jak trzeba wstać, do lekarza lub gdziekolwiek to Młody śpi nawet do 9.30, a jak nie to o 7 już na nogach.
cały dzień spędził na dwórku bo (nadal )grillujemy na urodzinki mojego brata:-)