U nas sporo było pierwszych razów ostatnio:
przesiadka na spacerówkę
przewracanie z plecków na brzuszek
kręcenie się dookoła i pełzanie do tyłu
podnoszenie pupy do góry (buzia lądowała na podłodze), a kilka dni później i głowa i pupa w górze. Tylko czekam kiedy ruszy przed siebie.
przez chwilę siedzi sama
trzymana za rączki wstaje
samodzielne pływanie w rękawkach (puszczam ją na chwilkę i się utrzymuje na wodzie, ale jak zaczyna machać mocno nóżkami to buzia idzie pod wodę)
z kąpielą przenieśliśmy się do miski postawionej w brodziku, bo w wanience tak chlapała, że wszystko i wszyscy byli mokrzy.
a z jedzenia coraz więcej warzyw i owoców. Skórka od chleba (pycha). Rybka - jeszcze większa pycha. Mięsa jeszcze nie podawałam. Kaszek też nie.