Dziewczyny jesteście wspaniałe, dziekuje za słowa otuchy i wsparcie. Dzisiaj widziałam Zuzolka po tygodniowej przerwie, nie wpuszczali ze względu na rotawirusa. Ma podłożonego różowego rogala, jakby większa jest. Pielęgniarka mówi że to mała księżniczka, jak próbują pobrać krew to zaraz się wierci krzywi i spada saturacja, nic nie da przy sobie zrobić. Podali jej osocze ze względu na krwawienia w żołądku, wynikły one po nieudanej próbie karmienia. Oddechowo też nic się nie zmieniło trzeba czekać... Na 17 godzine jadę znów....