reklama

MULTIMAMY - wątek główny

U nas wiosennie, dzisiaj autko umyliśmy, poodkurzaliśmy itp. :-) Kinia spała cały czas w aucie w foteliku, choć to jeszcze nie pora była na spanie ;-)
Poza tym 2 spacerki. Mam nadzieję, że wieczorem dobrze zaśnie :-)
 
reklama
witam wiosennie :-)

Black - chłopcy mają co 6 tygodni robioną morfologię krwi, a Olinek dodatkowo jeszcze TSH (hormon tarczycy) :-(młody to jakoś znosi, ale Maks wrzeszczy dla pokazu :-p
ale Maksowi ostatnio pojawiła się wielka pleśniawka w buzi i nasz pediatra powiedział, że od tego może mieć złe wyniki - powtórzymy jak pleśniawka zejdzie i wtedy zadzwonię do szpitala...

graz - mama zawsze wie najlepiej ;-) ja tez robię jak uważam... przy pierwszym dziecku jeszcze się przejmowałam opinią innych, ale teraz mam gdzieś, bo każde dziecko tak naprawdę jest inne - jednemu zaszkodzi paluszek rybny, innemu nie i tak jest z całą resztą :tak:
co do spaghetti - Maks jak widzi makaron to ucieka, a Oluś by cały zeżarł :-D

Tosiaczku - Maks odkąd skończył rok dostaje nasze obiady - przyprawione jak my - nic się nie dzieje, więc nie panikuje... a Oluś już od miesiąca dostaje nasz co 4 dni i też żyje :-D jak skończą się zakupione słoiczki, to będzie jadł to co my:-D chociaż trochę żal tych słoiczków, bo to baaaaardzo wygodne :-)

spacerki codziennie :-D znalazłam sposób, aby Maksa zatrzymać w wózku -> daje mu bułę :-D - tak długo memla, aż w końcu zasypia - może uda się uratować wózeczek :happy2:

za porządki jeszcze się nie biorę, bo czasu brak.... Mąż nie pomoże, bo lekarz kazał jeszcze tydzień gipsu :dry:

Oluś miał dzisiaj jedna tylko godzinną drzemkę!!! tak był zaaferowany spacerkiem - wszystko obserwował i w ogóle :-D
Mąż w pracy, a ja chyba pójdę spać, bo nie wiadomo co w nocy czeka :-D


PS. NASZE BLIŹNIAKI :-D
 
Właśnie, przy pierwszym też się bawiłam z tym jedzeniem, ale teraz... widzę, że nic się nie dzieje.
A to moje bliźniaki:

Szymuś6..jpgNowy folder..jpgNowy folder1..jpg
pencil.png
 
Graz śliczne masz dzieciaczki :-) Ja też widzę, że nic się nie dzieje, a Kinia sama się domaga "normalnego" jedzenia ;-)
Wiosna idzie, ładna pogoda, to pustki na forum ;-)
 
Hej
No dosłownie, pogoda super i my dziś np spędziliśmy w sumie 5 godzin na dworze :-) mam nadzieję ze dzieciaki padną jak muchy wieczorem... Ale niestety ja pewnie padnę razem z nimi...:-) A tak apropo nie chwaliłam sie wam jeszcze;) poznalismy płeć trzeciego szkraba;-) Bedzie Mikołaj.:-D pozdrawiamy
 
Ojej, gratuluję serdecznie.
A co do pogody, to faktycznie, pół dnia na dworze. Dziś byliśmy krócej, bo wiało.
Ale za to wczoraj mieliśmy próbę generalna. Otóż całą rodzinką, pierwszy raz wybraliśmy się w daleką podróż - 100 km. Mąż chciał Szymusia usadzić z przodu, abym ja była z Asią. Ale wytłumaczyłam mu, że tak nie można, i że przecież nie jedna matka ma dzieci z tyłu samochodu i nic się nie dzieje.
Tak więc, szkraby siedziały same z tyłu, a ja usiadłam z przodu :-). Szymuś siedzial pierwszy raz w nowym foteliku - przodem ;-) Bardzo mu się podobało, jak widział Tiry, to aż piszczał. A Asi chyba też się spodobała jazda, bo jak usnęła, to się obudziła dopiero na miejscu :-)
Pierwsze koty za płoty, więc następny kurs to do rodziny, na święta, na tydzień a może dłużej. Teraz muszę przemyśleć co wziąść ;-)
 
Elizka gratuluję, ładne imię wybraliście :-) U nas będzie Konradek chyba ;-) jeśli to chłopczyk, bo jeszcze nie wiemy i pewnie przy mojej doktorce się nie dowiem... a jak dziewczynka to jeszcze nie mamy imienia wybranego.

Graz to super, że dzieciaki tak dobrze znoszą tak daleką podróż :-) A ja się kiedyś stresowałam 40 km trasą... a Kinia miała 3 miesiące i też było dobrze. Gorzej jak były korki i upał a my bez klimy bo stare auto...
 
No na szczęście jechaliśmy teraz, a nie latem. Mamy klimę, ale nie wiem, czy tak dzieciom włączać, przecież przez to można szybko się przeziębić. Dziś poszliśmy na spacerek i jak wróciliśmy - lunął deszcz, zdąrzyliśmy w samą porę ;-)
Teraz wszyscy posneli, a ja sobie właczyłam TV i kompa :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry