reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Maks_Olo spóźnione, ale szczere życzenia dla Twojego Kawalera!!! Sto lat!!!

A wszystkim Wam składam życzenia Wielkanocne. Oby te święta były dla nas czasem pełnym miłości, spokoju i pogody ducha. Wszystkiego dobrego!
 
reklama
Maks_olo wszystkiego najlepszego dla Twojego kawalera! :-)

Dołączam się również do życzeń świątecznych :-) Smacznego jajka, mokrego dyngusa itp. ;-)

Mi humor zepsuła babka wielkanocna, upadła mi jak stygła :/ ech, za wcześnie wyjęłam ją z pieca (po wyłączeniu). A tak się bałam, że się wysuszy za bardzo :/
 
Cześć dziewczyny
mam nadzieję ze przyjmiecie mnie do swego grona bo od niedawna i ja zostałam multimamą :-) z czego się ogromnie cieszę, ale i niepokoją zarazem więc będę tu wpadać po rady was juz doświadczonych mam ;-)


dziewczyny więc mam pierwszy niebagatelny problem, który nie pozwala mi spać spokojnie otóż po powrocie ze szpitala moja córcia odepchneła mnie cąłkiem i tylko widzi w swoim życiu tatę :baffled:
do niego się przytula, łapie za nogę, chodzi a rączkę (jak ja daję jej swoją to odpycha od razu :baffled:) nie chce się ze mną bawić a jak biorę ją na kolana albo chcę pocałować to od razu dostaje wścieku :baffled::baffled:
Wczoraj póbowałam ją położyć spać skończyło się to półgodzinnym płaczem na podłodze (tatus schował się do łazienki) w rezultacie mała padła ze zmęczenia :-( normalnie myślałam że serce mi pęknie na milion kawałeczków, a nie daj Boże jak G weźnie małego na ręce albo chociaż podejdzie do łózeczka - jest płacz i krzyk...
diewczyny co robić w tej sytuacji proszę was poradźcie bo prawdę mówiąc nie byłam przygotowana na taki obrót sprawy - myślałam że mała będzie lgneła do mnie bardziej jak zobaczy że ma "małego konkurenta" ale nie spodziewałam się ze tak szybko mnie odrzuci :no::no::no::-(:-(:-(:szok::szok::szok:

i Życzę Wam Mokrego Dyngusa - u nas leje strasznie buuu
 
Cześć i witamy. No to faktycznie, ja niestety nie miałam takiej sytuacji więc ci nie pomogę. Może Karolinka potrzebuje więcej czasu, musi się przyzwyczaić, ale Ty mamo nie ryzygnuj ze wspólnych zabaw i przytulania, nawet jak ona nie chce.
 
No witamy nową multimamę :)

Szczerze ja tż takiego problemu nie miałam i też niewiem co poradzic... Ale sądzę tak samo jak graz żebyś sie nie poddawała..:-) A może spróbuj wciagnac ją w opiekę nad malenstwem? niech cos Ci poda czy cos... niech sie pobawi z małym i takimi małymi kroczkami zbliżycie sie do siebie? trzymam kciuki by pomogło:-)

U mnie dzis straszna pogoda, spać mi sie też chce jak niewiem... ehhh... a w świeta było tak pięknie... ;-)
 
hej :-)
moi chłopcy zakatarzeni :wściekła/y: na szczęście nie jest aż tak źle - inhalacje czynią cuda;-)
dziś byliśmy w parku, ale zimno strasznie :-(
byłam w końcu u fryzjera i nadal blond :-p

WITAM ANIK567 :-) u mnie tez taka sytuacja miejsca nie miała, wiec nie poradzę... domyślam sie, ze serce peka, ale Malej pewnie niedługo się odmieni... 3mkaj się i bądź silna ;-)
 
U nas też mrożna pogoda, ale co tu się dziwić, jak w Zakopanem tyle śniegu.
Ale i tak poszliśmy na spacerek. Po drodze wstąpiliśmy do sklepu, gdzie kupiłam Szymusiowi autko i matę z namalowaną ulicą. Może jest na to mały, ale jaką ma frajdę. Jeździ tym samochodem tylko po macie i jaka jest radość :-)
A Asia od 2 dni się sama przewraca ;-) Tak więc nie można już jej zostawiać samej, bo wszystko już możliwe. No i chce już siedzieć, sama próbuje już podnosić się.
A mama - weszłam spodnie sprzed ciąży :-) No, ale brzuchol mam, taki flak. Od tygodnia noszę pas poporodowy. Może choć trochę pomoże.
 
no i katar dopadł również mnie :(
nie byliśmy dziś w parku, tylko Babcia wzięła Olusia na spacerek...

jak dobrze, że nie mam już takiego Maluszka jak Ty graz ;) nawet nie wiesz, jak czekałam na to, aż Olek będzie chodził - zaraz lżej ;) no ale nigdy nie wiadomo - miałam dziś sen - że znowu byłam w ciąży - termin na 16 grudnia....

ja jak urodziłam, to już po 1,5miesiąca wchodziłam w spodnie sprzed ciąży, ale ja leżałam 2 razy z małym w szpitalu, więc miałam głodówki ;(
teraz ważę 55kg i muszę wszystkie ciuchy zwężać :( mam nadzieję, że waga już nie będzie spadać, bo za mało też źle ;)
a co do brzucha - jest jaki jest, nie jest najgorzej i już nigdy nie będzie jak kiedyś, no ale co się dziwić - w końcu dwójka maluchów tam była - mi to nie przeszkadza ;)
 
reklama
Maks_olo fajnie mieć taką babcię ;-)

Dużo zdrówka!

Anika ja też jeszcze nie mam doświadczenia... wydaje mi się, że to minie. Karolinka pewnie czuła się odrzucona przez Ciebie jak byłaś w szpitalu... Moja koleżanka miała taką sytuację, ale z 3-letnią różnicą wieku. W 2 ciąży musiała leżeć miesiąc w szpitalu i jak wyszła na przepustkę, to mały nawet ręki nie chciał jaj podać na spacerze ani się przytulić. Miał żal, że go zostawiła... z czasem wróciło do normy i zaakceptował braciszka.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry