maks_olo
Kwietniowi Chłopcy :)
witam AsiuN ;-)
ja też musiałam dźwigać starszego do samego końca - tylko ja miałam ciąże zagrożoną i przedwczesne skurcze...
o ile mi wiadomo - jeżeli wszystko jest w porządku i nic nie boli, to nie trzeba aż tak bardzo "się oszczędzać"... choć kto wie ile w tym prawdy....
jeżeli Twój synek już chodzi, to tak naprawdę jest niewiele sytuacji, które wymuszają noszenie... wkładanie do wanny, do wózka itd, a to myślę nie zaszkodzi.
A jeśli chodzi o noszenie, bo dziecko"chce", to możesz usiąść i przytulać na siedząco - do dziś starszy przychodzi na kolanka na tulu, tuli
ja też musiałam dźwigać starszego do samego końca - tylko ja miałam ciąże zagrożoną i przedwczesne skurcze...
o ile mi wiadomo - jeżeli wszystko jest w porządku i nic nie boli, to nie trzeba aż tak bardzo "się oszczędzać"... choć kto wie ile w tym prawdy....
jeżeli Twój synek już chodzi, to tak naprawdę jest niewiele sytuacji, które wymuszają noszenie... wkładanie do wanny, do wózka itd, a to myślę nie zaszkodzi.
A jeśli chodzi o noszenie, bo dziecko"chce", to możesz usiąść i przytulać na siedząco - do dziś starszy przychodzi na kolanka na tulu, tuli


powiedźcie co robicie jak dwójka maluchów zaczyna płakać na raz w środku nocy, a wy same i nie wiadomo, do którego najpierw lecieć. Do tego jak na złość ani jedno ani drugie nie chce się uspokoić?


