Elizka brzuszek gigant!!! :-)
Mi w pierwszej ciąży było tak ciężko, no ale ja kruszynka, a Julka 4400 wagi, więc myślałam, że mnie rozsadzi, brzuch miałam śmieszny, bo taką piłkę i stosunkowo nie duży jak na tak duże dziecko. Wszyscy się dziwili gdzie ona się zmieściła, a jak urodziłam to cały personel porodowy się zleciał i nadziwić się nie mógł, że taka drobniuka babka takiego kolosa urodziła na 4 parte. Z Anką brzuch miałam mały, no ale do końca nie dotrwałam. W sumie ciężko dopiero zaczynało mi się robić na kilka dni przed porodem.