maks_olo no właśnie z tym kremowaniem, balsamowaniem to tak mi się wydawało. Ja mam takie podejście, że im mniej chemii tym lepiej. Stąd brak takich zabiegów. Tylko za kilka lat może okazać się, że to był błąd i dzieciakom wysuszyłam skórę.
Łóżka bardzo mi się podobają. Myśmy zrobili błąd, bo kupiliśmy łóżko piętrowe (a w zasadzie trzy spania, bo trzecie wysuwa się spod dolnego). Na razie piętra w ogóle nie składaliśmy, bo Aśka śpi w łóżeczku. Ale łóżko okazało się mało wytrzymałe, stelaż trzeba było wzmacniać, bo się łamały deski, na dolnym spaniu jest taka barierka, którą można zdejmować, oczywiście Kacper już ją połamał i jest sklejona w tysiące sposobów.
Zaleta jest taka, że nie muszę go składać jako piętrowe, bo każde spanie może funkcjonować oddzielnie.
Te, których link przesyłasz są super. Nie widziałam takich wcześniej. A ile skrytek i półeczek. Wydaje się bezpieczniejsze od tej pionowej drabinki, ale nie wiem, jak w praktyce.
Też mam lęk, że mi to dziecko z tego wyższego spania spadnie, dlatego cieszę się, że łóżka funkcjonują oddzielnie.