reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Witajcie
Nickie ala super- Kacperek będzie przedszkolakiem- jak to dumnie brzmi :-) Trzymam kciuki, żeby wypad nad morze Wam wypalił.
dominika udanej zabawy!
natuska oby to zapowietrzanie zdarzało się jak najczęściej, a najlepiej wogóle. Jak udał się wyjazd na ślub kuzyna?

Dziewczyny pewnie korzystają z pięknej pogody stąd te pustki.
Dziś Przemuś spędził cały dzień z moją mamą i wrócił dopiero na kąpieli spanko. Raduś za to dokazywał i przez cały dzień ani razu porządnie nie pospał. Były tylko krótkie drzemki.
Ja wczoraj jak chłopaki spali zrobiłam sobie manicure i pedicure. Mówie Wam jak to poprawia samopoczucie :-)
Siostra dalej w dwupaku także dalej trzymamy kciuki :-) Już się nie mogę doczekać kiedy zostanę ciocią.

Buziaki dla Was i maluchów!
 
reklama
Witam

Co za pogoda. Zimno jak nie wiem co. Na słońcu ukrop, ale w cieniu i jak zawiało to zimnica. Wszyscy poubierani w długie rękawy a i tak nie było za ciepło.

A nam się coś w samochodzie popsuło. A właściwie stacyjka, bo jak się włoży kluczyk to nie da się go przekręcić :confused2:. A mieliśmy jechać do teściów w poniedziałek na dwa dni. I chyba nici z tego, a chciałam malin nazbierać na soki...

ramari trzymam kciuki za siostrę :tak:. No i gratki dla Przemka za czwóreczki :-), to ile już ma ząbków??

Dominika dziewczyny zdrowe już. Nawet zastanawialiśmy się czy to oby na pewno Justysia miała szkarlatynę :sorry:

A mogę wiedzieć jako kto pracujesz?? Bo chyba dużo musisz podróżować

maks_olo właśnie pytanie do Ciebie. Długo Twoi chłopcy mieli gorączkę i wysypkę?? I czy schodziła im skóra z rączek??

Nickie no to masz haka na sąsiadów :tak:. Fajnie że Kacper już do przedszkola, pewnie dumna jesteś bardzo, ale wcale się nie dziwię. Ja już się doczekać nie mogę.

Właśnie gdzie reszta dziewczyn??

na-tuska
ale ty się masz z Emilką :szok:
 
Hej dziewczynki. Jestem,jestem:)Mamy "odwiedzinowy" weekend tych,którzy jeszcze nie poznali Wiktora a bardzo chcą;-)Właśnie niedawno wyszli znajomi z 1,5 rocznym synkiem.Ale się chłopaki wybawili,chata rozniesiona do potęgi!:)Kuba padł jak kawka po kapieli.Jutro wpada zaległa kuzynka z rodziną i mój brat.Oczywiście,ze niedziela i ze będą na 14 to wypada jakiś obiad zrobić.Normalnie pewnie jak co niedziela byśmy wyszli gdzieś do knajpy a tak muszę stać przy garach:wściekła/y:Padam już na twarz,ale muszę spiąć posladki i zmajstrować jeszcze jakieś kotlety,zeby jutro od rana w kuchni nie kwitnąć.Jak mnie się nie chce!!!!!!BUUUUUU:-(:no:
ramari-z tej pogody to nie mam nic!!!caly dzien w domu siedzialam!trzymam kciukasy za siostrę!!!siostrzeniec bedzie czy siostrzenica???
Dominika-to ja w Szczecinie nastepnym razem zapraszakm na kawkę;)Miłego tupania na weselichu!!!
na-tuska-czekamy na relację z konfrontacji!!!oby obeszło się bez ofiar:)
Nickie-dasz radę z 3 dzieciaczkow??sporo cierpliwości pewnie to wymaga.i co zarzad powiedzial na wyczyny sąsiada?Fajnie,ze Kacper juz przedszkolak!!!Dorasta Ci juz ten smyk:)


AAAA dziewczyny zapomnialam gapa się pochwalic,ze mamy za sobą pierwsze samodzielne przejcie 3 metrow przez Kube!!!!robi co jakis czas samodzielne kroki,ale jak sie zamysli albo tak jakos nieswiadomie (tak mi sie wydaje:eek:).Swiadomie,zachecany nie chce sie nadal puscic.Tez tak "miałyście" z dzieciakami?
Dobra uciekam do tej kuchni.Buziaki!!!
 
Hej Wam.
Emilka i jak samochód?
Nickie gratki malego przedszkolaka w domu ;-) Ja już niedowierzam jeszcze 1,5tyg i Hania do zerówki!?! ale to zleciało, ten sierpien to pedzi jak szalony!!!
Magda super ze maly zaczyna chodzic sam! Troszke kazal czekac na to ;-) hehehe, ale i na niego przyjdzie czas ze bedzie szlał jak moj;/ jeszcze zapragniesz tego stanu "niechidzenia" :-D

U nas jako-tako...
wczoraj M rano obudzil mnie z rózami (z naszeo ogródka) i wogole milo potem dzien spedzony u tesciow:)
ehhhhh
na-tuska i super ze tak zrobilas z tesciami! :tak: ;-)
 
Hej dziewczyny.Zacznę od milszego: wczoraj był super dzień.Zarówno miły jak i bardzo męczący.O 8 rano zaraz po otwarciu oka mój R zarządził śniadanie nad morzem.Szybkie pakowanie dzieciaków i o 10 byliśmy w Międzyzdrojach zajadając pyszna rybe z frytkami.Na plazy też cudnie.R popływał,Kuba się zakochał w tej wielkiej piaskownicy,Wikuś pięknie spał wdychając jod a ja popijałam na kocyku redsika.Spędzilibyśmy tam cały dzien,zeby nie to,ze na 14 mielismy zaproszonych gości!Przełozylismy ich na 15 i ledwo co zdążyliśmy,bo wbiliśmy się w korek (stali juz pod blokiem:eek:).Migusiem zamówiona była pizza (niepotrzebnie w sobotę wieczorem godzinę smażyłam kotety!) i do konca dnia posiedzieliśmy sobie z kuzynką i jej rodzinką.Było super do dzisiejszewgo ranka:(
R zerwał sie z samego rana,zeby lecieć do roboty,bo w nocy miał awarie serwera a tu co????Na parkingu nasze auto na cegłach!!!!!Nie dość,ze ukradli koła to jeszcze jest zniszczony,bo spadł im z tych cegieł,które powbijały się w karoserię tak ,ze drzwi nie można nawet otworzyc!nie to ch...j strzeli!Samochód nowiutki-mamy go od stycznia.Cały czas stał na strzeżonym.Jakies 2 tyg.temu stwierdzilismy,ze moze nie ma sensu tam stawiac i płacic?W koncu nie takie bryki stoją pod blokiem!No i teraz mamy!R do roboty nie pojechal,dopiero skonczyl zalatwiac formalnosci z policja (oczywiscie,na która czekał 2,5 godz!!!:angry:).Teraz czekamy na pomoc drogową.Na szczescie zrobią wszystko z ubezpieczenia i dostaniemy auto zastepcze.W nd jedziemy na chrzciny 200 km stąd(będę chrzestną,wiec odpuścić nie mozna) a w pon chłopaki mają szczepienia-przecież bez auta ani rusz!Już się zdążylam poryczec z tego wszystkiego:-(Zawsze kuźwa coś!Ehhh...
na_tuska-mój Kuba włąśnie tak chodzi jak córka Twojej kumpeli.tylko jak cos trzyma w łapkach (misia,butelkę-cokolwiek).z teściami piekne zachowanie-zrobiłabym to samo!czekamy na dalszy rozwój wydarzen,bo pewnie tak tego nie zostawia co?:)
Liza-rewelacja z tymi różami!super jest w tej codzienniej,szarej monotonii dostać tak miły gest od męża i to bez okazji!:tak:
Spadam odpocząć.Czorty dopiero zasnęły,wiec w koncu jest chwilka dla siebie.Miłego dnia mamusie!!!
 
Hej! Podczytuję Was dzielne Multimamy od jakiegoś czasu, szukając pocieszenia, że i ja dam radę. Wciąż nie mogę uwierzyć, że już niedługo pojawi się w moim świecie drugi Maluszek. Nie wyobrażałam sobie, że mogłabym wychowywać jedynaka, ale wiadomość o ciąży po 8 miesiącach od pierwszego porodu, załamała mnie. Pierwsza ciąża była dokładnie zaplanowana - z termometrem w ręku ;-) A druga - totalne zaskoczenie (mimo świadomości, że może się przytrafić, nie wierzyłam, że tak się właśnie stanie, do tej pory to ja sterowałam swoim życiem i sądziłam, że naprawdę jestem w tym dobra ;-) ).
Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić nadchodzące miesiące i lata... Boję się... O starszego Synka, że zbyt wcześnie pozbawiłam go posiadania mamusi na wyłączność, o pieniądze - jak damy radę z dwójką maluchów - same pieluchy i mleko kosztują przecież fortunę. Czy będę drugiego Maluszka potrafiła kochać tak samo mocno? Wreszcie czy uda mi się znaleźć nową pracę - bo do obecnej ambicja nie pozwala mi wrócić ;-) Te pytania kotłują się w mojej głowie i przesłaniają jakże cudowne w gruncie rzeczy bycie w stanie błogosławionym. Mój mąż widzi pozytywy - zwłaszcza dla dzieci, że tak mała różnica wieku na pewno pozwoli im mieć super relacje.
Naprawdę?
Ps. Po ostatniej wizycie u gin. popłakałam się, że w brzuchu rośnie chłopaczek. Tak chciałam córeczkę... Głupia jestem, wiem !!! Bo najważniejsze, by drugi Synuś urodził się zdrowy. Jakoś tylko wierzyłam, że wiadomość o córeczce rozmyłaby wszystkie troski. Ale przecież starszy Synek jest cudownym Dzieckiem, przeuroczym chłopcem i Jego Brat na pewno też taki będzie!
 
Cześć mamusie J

Ramari jak tam siostra? Dalej w dwupaku?
Fajna różnica wieku między Waszymi dzieciaczkami. Zawsze jak się spotkacie, to będą miały co robić.

Emilia i jak tam samochód naprawiony?
Z tym przedszkolem to z jednej strony się cieszę, bo Kacper bardzo potrzebuje bawić się z dziećmi, z drugiej strony to taki pierwszy test samodzielności dla dziecka. Nie będzie mamusi, która przytuli, jak dziecko zabierze mu zabawkę, czy kiedy się przewróci. Będzie musiał sobie radzić sam i to mnie przeraża. No bo przecież on jest jeszcze taki mały gapcio….
Ja już gotowa do ryku – niestety ale pierwsze tygodnie tak będę miała, dopóki się nie przyzwyczaimy i on i przede wszystkim JA.

Na-tuska piękne załatwienie sprawy. Nic dodać nic ująć.

Magda no niezła historia z tym samochodem. Dobrze, że dadzą zastępczy i naprawią w ramach ubezpieczenia. Ale co się nadenerwowałaś to Twoje.
Kurcze jak to pięknie zabrzmiało „śniadanie nad morzem” – zazdroszczę oj bardzo!!
Co do chodzenia to moje dzieciaczki jak tylko wstały na nóżki to od razu kombinowały jak dać kroka. Lądowały na pupie i dalej szły – dwa małe uparciuchy. W rączkach nic nie musiały mieć.

Bufka witamy nową mamusię. Przede wszystkim głowa do góry i kopniak za łzy na wieść o drugim synku!! Kochana, będzie ciężko, czasem nawet gorzej, ale dzieci będziesz kochać jednakowo mocno, wierz mi. Poza tym dla dziecka nie ma lepszego towarzystwa niż drugie dziecko, zwłaszcza, jak wkraczają już w lata, czyli dwa, trzy itd. Przychodzą Ci różne myśli do głowy, jak pewnie każdej z nas, kiedy była na Twoim etapie wyczekiwania dzidziusia, ale nie masz wyjścia i musisz sobie poradzić. Pozdrawiam i pisz z nami, mi bardzo ta nasza „grupa terapeutyczna” pomaga.

A co u nas.
Cóż wczoraj jeździliśmy w kółko nie wiedząc co zrobić z tak ładnym dniem. Pojechaliśmy na działkę do moich rodziców, ale po tych deszczach woda wszędzie stała. Nie dało rady, żeby dzieciaki pobiegały, zwłaszcza Aśka. Pojechaliśmy więc na działkę do teściów. Komary zabijało się po trzy na raz. Nie wyszliśmy nawet z samochodu. Katastrofa. No i na powrocie, po drodze zatrzymaliśmy się na placu zabaw. Było tam miejsce na grilla. Przyszły jeszcze inne dzieci w wieku Kacpra, no i dzień skończył się pięknie. Kacper się wyhasał, wykrzyczał z dzieciakami. Super!!
W sobotę byliśmy w Decathlonie i kupiliśmy Kacprowi hulajnogę. TO jest przebój. Kacper nie odstępuje jej o krok. Dużo ma frajdy. Ja powoli kompletuję wyprawkę do przedszkola. Kupiłam dres, dwie pidżamki, poduszkę, fartuszek do prac plastycznych, skarpetki, majtki.
Dziś idziemy na dwie godzinki do przedszkola.

Maks_olo ja wiem, że Ty teraz nie masz czasu pewnie się w ucho podrapać, ale skrobnij, co u Was, bo się stęskniliśmy. Pozdrawiam,

Życzę miłego dnia kobitki
 
witam, chciałabym sie do was przyłączyć, mój synek ma 15miesiecy a ja właśnie dowiedziłam sie ze jestem w ciąży, mam również podobne obawy jak Bufka, i do tego jeszcze jak dam sobie rade z brzuchem z małym dzieckiem, wózkiem, i moja dużżżżżżżżą wagą i kregosłupem, dużo mam obaw, mam nadzieje że jak Wasze posty poczytam to moje obawy chociaż po częsci sie rozwieją,ale i tak jestem szczesliwa że jest fasolka(bałam sie że nie bede mogła mieć drugiej dzidzi)
 
reklama
Witajcie Kochane

Od razu oznajmiam wszem i wobec, że jestem ciocią!!! Mały urodził się dzisiaj przez cc. Nazuwa się Paul. Ma 49cm i 3200g. Siostara walczyła dzielnie ok 20h bo bardzo chciała urodzić naturalnie. Niestety się nie udało, bo rozwarcie nie postępowało. Jestem z niej bardzo dumna! Kochana moja. Szkoda tylko, że zobaczę ich dopiero w październiku...

Nickie ale super z tą wyprawką- poważna sprawa. Powodzenia jutro w przedszkolu.
Emilia i co z samochodem?
natuska dałaś rade z teściami. I dobrze zasłużyli sobie!
magda ale pech z tym autem... Nie dziwię Ci sie, że się popłakałaś. Mam nadzieje, że szybko się uporają z naprawą.
bafka, marysia witajcie! Jasne, że dacie rade tak jak my tutaj. Będą ciężkie dni, ale widok dzieciaczków i miłości między nimi Wam to wyagrodzi. Ja się rozpływam jak Przemek całuje, tuli Radka- taka miłość jest w tak małym człowieku :-) Aha a ktoś mi kiedyś powiedział, że miłości się nie dzieli tylko mnoży. I to jest prawda.

Buziaki dla Was i maluchów!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry