reklama

MULTIMAMY - wątek główny

Witam..
Nadrobilam wsio...
witam nowe mamy:tak: :-)

Przepraszam ze nie pisze nawet co u nas ale ledwo na oczy widze tak glowa mnie boli, Miki marudzi ;/ :((( ehhh porażka...
 
reklama
Przepraszam, ale narazie nie dam rady nadrobić całego tematu, wiec zapytam:) czy któraś z mam w krotkim czasie po cc zaszła w blizniacza ciążę? w rodzinie mojego meza sa blizniaki i tak sie zaczelam zamartwiac ze jesli nam takze by sie przytrafily to moglabym miec problem z donoszeniem ciazy...minelo dopiero 10 miesiecy od cc a jestem w 6tc.
 
No i nadeszła ulubiona część dnia kiedy to pseudoaniołki zasnęły:)Mamy za sobą pierwszy poważny upadek Kuby (tak ,tak-pierwszy:szok:).Spadł z naszego łóżka buzią prosto na podłogę (dobrze,ze dywan jest!!!).Płaczu było sporo,nochal obity,cały czerwony niczym u renifera Rudolfa.Na szczęście szybko się uspokoił,więc raczej go nie złamał co?Zobaczymy jak rano bedzie wyglądał.Mój syn jest tak ostrożny,ze jeszcze NIGDY nie zaznał lima,iniaka,zadrapania,lecącej krwi.Zanim gdzieś wejdzie;skadś zlezie;gdzieś łapkę włoży to się 5 razy zastanowi i obmierzy odległość:tak:Tym razem mu się nie udało:/biedny misio:(
martaik-nie znam się na ciażach bliźniaczych,więc nie pomogę.jedyne co mogę jeszcze Ci napisać to to,że jeżeli nie masz w szpitalu "swojego" lekarza a nie chcesz zyć w stresie aż się zacznie akcja to umów się pod koniec ciąży na rozmowę z ordynatorem szpitala,w którym chcesz rodzić.powiedz jaka jest sytuacja i powinien ustalić Ci termin cc.wiem,że w większości miast tak to działa (oczywiście jeżeli jest wskazanie do cięcia-a Ty takie masz).Niestety zdarzają się też tacy lekarze,którzy każą czekać na rozpoczęcie akcji a to jak wiadomo nie jest zbyt bezpieczne dla kobiety mającej poważne wskazanie do cięcia.

Uciekm.Zupka(pieczarkowa) na jutro się gotuje i pachnie nią w całej chatce:)Jutro na 14 szczepienie (pierwsze) Wikusia,także trzymajcie kciuki ciotki!!!!!!
 
na-tuska, mieszkam w centrum:) na ratajczaka:) a Wy? dziekuje, oby juz minely te najgorsze 3 miesiące...strasznie sie niepokoję, mam za soba juz jedno poronienie, niespelna dwa lata temu w 8tc. straciłam ciążę:(
 
Martaik będzie dobrze!!!Ja też jestem po jednym poronieniu,mnie gin wtedy powiedział : pani Krysiu,limit poronień ma pani już wyczerpany.
Cieszę się razem z Tobą,ciąża to wyjątkowy okres w życiu kobiety!!!
 
reklama
Zostawić Was na jeden dzień a tu tyyyyle wiadomości - super :-)

marysia868 bardzo mi przykro [*][*][*] dla twojego aniołeczka, wiem że teraz jest Ci bardzo ciężko i każde słowa otuchy niewiele dla Ciebie znaczą, ale uwierz że jeszcze będziesz szczęśliwą podwójną mamą, mam nadzieję że szybciutko ukoisz swój ból, a pamięć pozostanie na zawsze, bo tak jest wśród nas aniołkowych mam...

ramari no musimy musimy się w końcu zgrać napiszę Ci na pw. to ty też młodziudka jesteś, dokładnie w wieku mojej siostry.

Nickie mądrze prawisz :tak: też mam czasami dość tej rutyny, tego "dnia świstaka" i tego że w pewien sposób jestem odcięta od ludzi ale nie żałuję to jest wspaniały okres dla mnie i dzieciaczków:tak: trzymam kiuki za rozmowę i spełnienie marzeń o tarasie i kawce ;-)

Emila świetnie Wam się udał wyjazd, zazdraszczam szczególnie tego spania :-) a ludźmi się nie przejmuj im zawsze coś nie pasuje ;-) zdrówka dla dziewczynek

martaik witaj wśród nas, spokojnej ciąży życzę. też byłam bardzo przerażona w drugiej ciąży mimo ze bardzo chcianej i planowanej, bardzo pomogło mi czytanie tego forum i tego jak inne mamuski sobie radzą, co prawda okazało się że jest jeszcze trudniej niż mi sie wydawało, ale jest coraz lepiej i nie zamieniłabym tego, uwielbiam patrzeć jak dziewczyny się kochają :tak: tak tak takie małe a juz jest wielka miłość. co do przemeblowań to wszystko wyjdzie Ci w praniu, moje dziewczyny śpią razem zresztą nawet z nami w sypialni (a drugi pokój stoi nieużywany), przy czym starsza się nie budzi na płacz małej, mimo że ta dawała niezłe koncerty (kolki :/) ale juz planuję żeby wyprosić je obie z sypialni. o wózkach dużo znajdziesz w osobnym wątku, polecam lekturę.

Liza :-D:-D:-D dobre z tymi kanapkami, ale u mnie też już się zaczyna podjadanie, do tej pory Milenka nie lubiła jajek za to ja uwielbiam i dzisiaj na kolację ona miała kanapeczkę a ja 2 jajeczka na miękko z czego ostało mi się jedno bo moja pannica nagle polubiła jajeczka i koniecznie musiała je zjeść ;-)

Na-tuska współczuję tej diety :sorry2: a przypomnij mi co dokładnie stwierdzono u chłopaków ze przeszli na dietę? my niedługo musimy zrobić badania w kierunku celiaki i aż się boję, bo niedość że moja to niejadek to jakbym miała jakieś ograniczenia jej wprowadzić to sasakra :baffled:

szóstkowa mama witam! niezłą masz gromadkę u Was to dopiero musi być wesoło w domu:-) podziwiam podziwiam :tak:

Bufka łagodnego ząbkowania życzę, my właśnie walczymy z ostatnią trójką i piątkami, niestety jak do tej pory bardzo ładnie przechodziła ząbkowanie to teraz budzi mi się z płaczem w nocy :-( jak taki podobny maluch to będziesz miała bliźniaki :-) nie chcę Cię straszyć ale ponoć tak dla równowagi jedno musi być niegrzeczne, moja Milusia była usmiechniętym aniołkiem a Elisia to taki uśmiechnięty ale diabełek, daje popalić mamusi ;-)

mucha nie siada dasz sobie radę, zobaczysz z każdym dniem będzie lepiej! też myślałam że jest ciężko, ale nie sądziłam że aż tak jak pisałam , jest coraz lepiej i u was tak będzie. Lila też się przyzwyczai do brata i juz niedługo będzie go kochać aż go będzie boleć;-)

Magda buziak w noska dla Kuby ;-) nie wierzę wasz pierwszy upadek, moja tojest taka poobijana i podrapana ze szok. powodzenia na szczepieniu.

wczoraj rano byłam z Mileną na badaniach, moja gwiazda waży oszałamiające 7620g :/ poza tym osłuchowo i ogladowo ok, piątki zaczynają jej iść, ale i tak robiłyśmy badania z krwi bo ostatnio zaczęła jej lecieć krew z nosa :/ na pobraniu krwi było strasznie - biedactwo było dwa razy kute strasznie się wierciła i taka silna jest że trzymałam ją ja i 3 panie pielęgniarki, a do tego straszecznie ryczała, ale mimo wszystko kulturalna dziewczyna z niej bo wychodząc z gabinetu pomachała pania papa
resztę dnia spędziłyśmy z moja przyjaciółką i było świetnie, dziewczyny dostały stroje hallowinowe - Liza diabełka, a Mili scaryfairy, posiedziąłyśmy troszkę w domu a później pojechałyśmy do ch na obiad, deser i zakupki, no i na pokaz Adamka-Kliczko a dzisiaj sobie wszystko załatwiłam i idziemy w sobotę na walkę wiem że was to nie rusza ale ja bardzo lubię boks i jestem mega szczęśliwa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry