Dominika81
Fanka BB :)
dzięki dziewczyny za odpowiedzi w sprawie bajek. trochę mi ulżyło.
nie jestem jakąś świruską, że tv w domu nie ma, bajki dziecku nie włączę. ostatnio rzeczywiście może trochę za dużo ogląda, ale też prawie cały dzień na dworzu spędza, bajkę dopiero włączam wieczorem, jak już jest wymęczony i nie ma siły na nic...
maks_olo - masz rację.. niektórzy na forum piszą jakby chcieli żeby ich życie wyglądało, a nie jak rzeczywiście wygląda, przy okazji nie mówiąc nikomu o tym...
a co do zajęć manualnych, to moja 500stena próba malowania z nim kredą po tablicy i tak kończy się zjedzeniem kredy, choćbym nie wiem jak pilnowała

oczywiscie żadnych kredek, fard itd póki co mu do ręki nie daje, nawet nie próbuję...
Jasiek też zbiera pety na spacerze
na-tuska - ja do kwiatów wogóle serca nie mam. żyją tylko dlatego że m je od czasu do czasu podleje. ja niestety nigdy nie pamiętam. teraz mam ze 3 uschnięte na parapetach. jeden już wygląda dość żałośnie i musze go wyrzucić
zbierania grzybów zazdroszczę....
agabeta - oj, ja też zazdroszczę tego oczekiwania...
to już widzę, że i bożonarodzeniowe i wielkanocne za jednym zamachem :-) ale śliczne! :-)
Nickie - ja mam tak samo. może o ciąży nie marzę, bo nie lubię być w ciąży, ale sam fakt narodzin, a potem takie maleństwo w domu to już mi się strasznie marzy....
ale u nas też raczej na razie nic z tego. przynajmniej parę lat. może za jakieś 5-6 pomyślimy jeszcze nad 3-cim szkrabem :-) chyba, że już się nie będzie chciało...
ja jestem dziś do niczego...tak się dobijam, że nie wiem. dopadła mnie chandra jesienna
nie jestem jakąś świruską, że tv w domu nie ma, bajki dziecku nie włączę. ostatnio rzeczywiście może trochę za dużo ogląda, ale też prawie cały dzień na dworzu spędza, bajkę dopiero włączam wieczorem, jak już jest wymęczony i nie ma siły na nic...
maks_olo - masz rację.. niektórzy na forum piszą jakby chcieli żeby ich życie wyglądało, a nie jak rzeczywiście wygląda, przy okazji nie mówiąc nikomu o tym...
a co do zajęć manualnych, to moja 500stena próba malowania z nim kredą po tablicy i tak kończy się zjedzeniem kredy, choćbym nie wiem jak pilnowała

oczywiscie żadnych kredek, fard itd póki co mu do ręki nie daje, nawet nie próbuję...
Jasiek też zbiera pety na spacerze
na-tuska - ja do kwiatów wogóle serca nie mam. żyją tylko dlatego że m je od czasu do czasu podleje. ja niestety nigdy nie pamiętam. teraz mam ze 3 uschnięte na parapetach. jeden już wygląda dość żałośnie i musze go wyrzucić

zbierania grzybów zazdroszczę....
agabeta - oj, ja też zazdroszczę tego oczekiwania...
to już widzę, że i bożonarodzeniowe i wielkanocne za jednym zamachem :-) ale śliczne! :-)
Nickie - ja mam tak samo. może o ciąży nie marzę, bo nie lubię być w ciąży, ale sam fakt narodzin, a potem takie maleństwo w domu to już mi się strasznie marzy....
ale u nas też raczej na razie nic z tego. przynajmniej parę lat. może za jakieś 5-6 pomyślimy jeszcze nad 3-cim szkrabem :-) chyba, że już się nie będzie chciało...
ja jestem dziś do niczego...tak się dobijam, że nie wiem. dopadła mnie chandra jesienna
).Jak R z Kubą odwozili mame do domu to poznownie Wiktora wytachałam na spacer.Późnij jeszcze "trening" z kolezanka (choc mialam cicha nadzieje,z dzisiaj odpuscimy:/ ).No i dopiero usiadlam na doopsku!
)
niestety, teściowa jest tak wygodna, że ONA musi się wyspać i egoistka z niej jak nie wiem co. nie pozwoliła nam się chociaż godziny przespać...
