nati_1309
Zaangażowana w BB
Dak niektórym fajnie że mają już tak niedużo :-):-) Mi zostało jakies 6 miesięcy 
Termin porodu mam na 25 maja. Moja siostra żartuje że jak się postaram to może na dzień mamy dzidziuś zrobi mi prezent 
Dziewczyny ratujcie. Po rozszerzeniu diety zgodnie z zaleceniami alergologa mały mi się rozchorował. Cały jest w pryszczykach a z nosanormalnie woda mu leci :-
-( do godziny 3 spał wyłącznie u mnie na rękach :-( Jestem padnięta a znikąd pomocy. Mały do noska dotknąć się nie daje. Koszmar normalnie. Dziś ponownie odstawiamy gluten nie będę męczyła dziecka i siebie.

Termin porodu mam na 25 maja. Moja siostra żartuje że jak się postaram to może na dzień mamy dzidziuś zrobi mi prezent 
Dziewczyny ratujcie. Po rozszerzeniu diety zgodnie z zaleceniami alergologa mały mi się rozchorował. Cały jest w pryszczykach a z nosanormalnie woda mu leci :-
a podałaś mu tylko gluten z nowości, że jesteś pewna, że to po tym? a może coś zjadłaś? teraz jest taka pora, że dzieci znikąd mają katarki... moja Julkę jakiś czas temu położyłam spać zdrowiutką a wstała ze łzawiącymi oczami i kipą po pas 

. Ja bym też poszła do pracy szybciej, ale niestety obydwie Julkowe babcie są pracujące, więc nie mam jak. A do żłobka maluchów nie chcę dać. Mój Grzesiek przez 2.5 miesiąca był bez pracy, zadłużyliśmy się jak cholera, ale od 2 tygodni pracuje więc jakoś to będzie. Z moją mamą też ciągle mamy jakieś awantury, wtrąca się we wszystko, czasem mamy wrażenie, że najchętniej to by nam jeszcze pod kołdrę zaglądała, żeby tylko wszystko wiedzieć.Więc też żyć normalnie nie możemy, a brakuje nam tego bardzo. A myśleliście o mieszkaniu socjalnym? My jak się wkurzymy to chyba spróbujemy sobie chociaż takie załatwić. Choć i tak nie wiadomo czy przyznają nam... Niestety mieszkania w Polsce są strasznie drogie i większości młodych małżeńst na nie po prostu nie stać. Mój brat i bratowa w zeszłym roku wzięli kredyt mieszkaniowy żeby mieć swoje 4 kąty, kupili mieszkanie, wyremontowali, mają gdzie mieszkać, ale od czasu kiedy zaczął się kryzys gospodarczy mają problem, bo mieszkanie spłacają we frankach szwajcarskich, a waluta poszła w górę i wychodzi na to, że muszą spłacić o wiele, wiele więcej i też się martwią jak dadzą radę... Ehh taka polska rzeczywistość :-(. Mieszkanie z rodzicami jest straszne- więc wiem co przeżywasz. Ja z moją mamą zbyt dobych układów nie mam i momentami najchętniej bym się spakowała i wyniosła razem z Grześkiem i Julką. Tylko pytanie... Dokąd?! :-(
ale za małe zaludnienie jest w mieszkaniu i nam nie dali. A na kredyt nie mamy takiej zdolności i nikt nie da nam kredytu... trzeba czekać aż wygram ze 2 mln nie potrzeba więcej ;-) i już stajemy na nogi... ja też nie mam gdzie iść, ale awantury są o to, ze teściowa obraża mnie i moją mamę i rodzinę, a na to nie pozwolę, to że z nimi mieszkam, to nie znaczy, że wejdą mi na głowę i zrobią ze mnie szmatę 